Lifestyle · 9 min

NBA Style! Styl koszykarskich gwiazd

Dzisiejszy tekst to połączenie moich dwóch pasji. Koszykówki i mody męskiej. Dwóch zupełnie odmiennych światów, które z hukiem zderzyły się ze sobą kilka lat temu. Co spowodowało to zderzenie i jaki dało efekt? Jak to się stało, że koszykarze od zawsze kojarzeni z rapem i hip-hopem aktualnie uchodzą za najbardziej stylowych sportowców? Zapraszam do lektury.

W rankingach na najlepiej upranych sportowców znanych modowych magazynów gwiazdy basketu Dwyane Wade i LeBron James wyprzedzają tenisistów, czy golfistów, którzy przez dekady dyktowali modę, nie tylko na arenach swoich zmagań, ale także poza nimi. Moda w NBA stała się czymś tak powszechnym jak pomarańczowa piłka i dwa kosze, a jeszcze nie tak dawno ubiór koszykarza śmiało można było przyrównać do tego, w jaki sposób ubierali się gangsta raperzy. Bluzy z kapturem, łańcuchy, szerokie spodnie z krokiem poniżej kolan. To był naturalny ubiór ze środowisk, w których się wychowywali. Jakim więc cudem, aktualnie to właśnie koszykarze, przez wielu uznawani są za najbardziej stylowych mężczyzn na świecie?

Cofnijmy się ponad 10 lat

W NBA kryzys. Czasy Jordana dawno minęły. W najlepszej koszykarskiej lidze na świecie dzielił i rządził Allen Iverson. Koszykarski geniusz, jeden  z najpopularniejszych zawodników w historii. Idol milionów nastolatków i nastolatek na całym świecie. Jednak jego zachowanie na boisku, a także poza nim pozostawiało wiele do życzenia.

Problemy z prawem, incydenty z bronią i narkotykami, kontrowersyjne wypowiedzi, bójki i pobicia, wszystko to wpływało negatywnie nie tylko na wizerunek samego zawodnika i jego drużyny, ale również, (a może przede wszystkim) ligi. Dodajmy do tego największą w historii bójkę na parkietach NBA, w której uczestniczyło ponad 10 zawodników i kilkunastu… kibiców. Wszystko to sprawiło, że media bardziej interesowały się pozaboiskowymi wybrykami koszykarzy, niż samymi rozgrywkami. W efekcie liga przez zachowanie swoich największych gwiazd traciła sponsorów i reklamodawców. Miała fatalny wizerunek, uzyskiwała mniejsze zyski. Trzeba było coś zmienić.

Na koszykarzy zaczęto nakładać surowe kary. Ron Artest – główny bohater wspomnianej bójki musiał zapłacić 5 milionów dolarów do kasy ligi i został zdyskwalifikowany na cały sezon. Ale jak się później okazało decydującą i przełomową zmianą w przepisach było co innego…

Dress code

Od tamtej chwili bussines casual miał zastąpić gangsta-rap style. Zawodnikom zabroniono noszenia dresów, bluz, łańcuchów, czapeczek, szerokich spodni itp. We wszystkich sytuacjach związanych z koszykówką tj. na konferencjach, trybunach, czy udzielając wywiadów obowiązywał styl bussines casual. Jak się możecie domyślać wprowadzone zmiany nie spodobały się wielu koszykarzom, ale żeby zmusić gwiazdy do powierzchownej poprawy wizerunku ligi poprzez zmianę ubioru na wszystkich tych, którzy nie chcieli się podporządkować zaczęto nakładać kary. Wielu koszykarzy właśnie wtedy kupiło swoje pierwsze garnitury…

Na samym początku nie wyglądało to kolorowo. Gracze nie byli świadomi tego, że ubiór i wizerunek jest istotnym elementem budowania osobistej marki, a ta im silniejsza tym przynosi większe zyski. Zawodnicy mimo, że  zakładali koszule i garnitury w wielu przypadkach były to swojego rodzaju modowe zbrodnie. Garnitury podobnie jak bluzy były trzy rozmiary za duże. Nie przywiązywano uwagi do ubioru, a tylko nieliczni korzystali z porad stylistów.

Jednak z biegiem czasu obok ofiar wprowadzonych zmian zaczęli się pojawiać Ci, którzy potrafiąc umiejętnie się dostosować do nowych reguł generowali dużo większe zyski, podpisując kontrakty z topowymi markami ze świata mody, czy zegarków tj. Hublot (Dwyane Wade), Audemars Piguet (LeBron James), IWC (Carmelo Anthony), Tissot (Tony Parker, Marcin Gortat), Zenith (Westbrook).

Aktualnie ciężko znaleźć zawodnika, który nie ma podpisanej umowy z przynajmniej jedną marką high fashion. A koszykarze są najczęsciej wybieranymi sportowcami do sesji zdjęciowych najpopularniejszych modowych magazynów tj. GQ, czy Vogue.

NBA Fashion Week

Rywalizacja wśród zawodników przeniosła się poza parkiet. Na oficjalnej stronie NBA.com uruchomiono zakładkę ‚Style’, na której publikowane są ostatnie stylizacje koszykarzy, artykuły i opinie ekspertów, którzy oceniają mniej lub bardziej udane outfity.

Krótkie przejście koszykarzy z drużynowego autobusu do szatni ma już swoją nazwę – NBA Fashion Week, a stylizacje koszykarzy są już częściej komentowane w mediach od standardowych pokazów.

Do ligi i samych zawodników zaczęli zgłaszać się przedstawiciele największych firm z branży modowej na świecie, oferując lukratywne kontrakty w zamian za promowanie kolekcji danej marki. Koszykarze zaczęli zatrudniać działy stylistów, korzystać z usług najsłynniejszych krawców, a ich obecność w pierwszych rzędach pokazów mody już nikogo nie dziwi.

Ubiór gwiazd koszykówki jest szeroko komentowany. Nawet sam prezydent USA – Barack Obama zwrócił uwagę na stylizację Dwyane’a Wade’a podczas wizyty koszykarzy Miami Heat (ówczesnych Mistrzów NBA) w Białym Domu.

Dwyane Wade na pomeczowej konferencji zawsze występuje ubrany tak, że można by mu zrobić sesję zdjęciową do magazynu GQ. Dwyane zrób krok do przodu i pokaż wszystkim swoje buty. -mówił Obama

Gwiazdor Heat bez zawahania wyszedł przez szereg i zaprezentował buty projektanta Christiana Louboutin. Mimo, że kosztowały ponad 700$ chwilę potem zniknęły z internetowego sklepu.

Rekordzista – Russell Westbrook korzysta z usług 12 doradców ds. ubioru! Dwyane Wade jako model brał udział w  kilku pokazach, a na Fashion Weekach w Paryżu, czy Nowym Jorku siedział w pierwszym rzędzie obok Anny Wintour – redaktor naczelnej Vogue.

Gwiazdor jeziorowców Kobe Bryant przyznał kiedyś, że temat mody zupełnie go nie interesował, ale przepisy NBA wymusiły na nim zainteresowanie się tym tematem. Teraz sam o sobie mówi:

I’m the Valentino of the NBA

Mimo, że elegancki ubiór został na zawodnikach wymuszony poprzez przepisy. Moda na modę w NBA to już chleb powszedni. Mimo, że koszykarze często ubierają się bardzo odważnie, lub po prostu fatalnie (czyt. Russell Westbrook), ich wpływ na świadomość ubioru młodzieży na całym świecie jest bezcenny. Wszak najmłodsi starają się naśladować swoich idoli na wielu płaszczyznach. Myślicie, że taki przepis powinien zostać wprowadzony w polskich ligach?

fot. gq.com, nba.com, vogue.com, iwc.com, audemarspiguet.com

Podobne wpisy

Komentarze (8)

  • Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.

    Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.

  • Michał

    „Krót­kie przej­ście koszy­ka­rzy z dru­ży­no­wego auto­busu do szatni ma już swoją nazwę — NBA Fashion Week” ?? Serio NBA Fashion Week ?

  • Franek Stodulski

    Jeszcze jakby było mnie stać na taki styl…

  • Ania

    Dwyane’owi we wszystkim ładnie. Dobrze zbudowany i dobrze ubrany.

  • Marek

    Nie pisze się „Cofnijmy się 10 lat wstecz”. Pisze się: cofnijmy się 10 lat…”
    Pozdr.

    • Gentlemenfashion

      Racja. Poprawione 🙂

      • Faiscaa

        i jeszcze w „zaczęli pojawiać się Ci, którzy(..)” nie ma potrzeby, żeby „ci” było z dużej litery

  • BigGameCeltics

    Oprócz wymienionych wyżej zawodników jednym z lepiej ubranych jest również mój ulubiony zawodnik PG Celtics Rajon Rondo. Polecam zobaczyć jego stylizacje. 😉

    • halopolicja

      A CP3? Zawsze podobała mi się jego stylówa.

Dodaj komentarz

Twój komentarz
Imię
E-mail