Obserwując ulice polskich miast, nie tak łatwo znaleźć osobę, która w sposób pozytywny wyróżnia się na jej tle swoim ubiorem. Często ubierając się popełniamy, któryś z poniższych dziesięciu rażących błędów. Jakich więc błędów unikać i na co zwracać uwagę, aby wyglądać znacznie korzystniej? Zapraszam do lektury.

Za duże rozmiary

Nie bez powodu ten błąd znalazł się pierwszy na liście. Niemal każdemu Polakowi można doradzić, aby zaczął kupować mniejsze ubrania. Nie jest to spowodowane moim zamiłowaniem do włoskiego stylu, który charakteryzuje się tym, że często odzież jest za mała, zbyt opięta i za krótka. Nie. Po prostu. Mamy skłonność do noszenia zbyt obszernych ubrań. Najczęściej można to zauważyć po za długich spodniach i rękawach, oraz za szerokich w ramionach marynarkach. Sądzę, że fakt noszenia zbyt obszernych ubrań spowodowany jest głównie brakiem wiedzy, w jaki sposób dana odzież powinna leżeć, oraz w dużej mierze wiąże się to z naszym… lenistwem. Kupujemy bowiem odzież z wieszaka (w tym nie ma nic złego), ale niemal zawsze, aby w niej odpowiednio wyglądać powinniśmy udać się do krawca w celu wykonania drobnych i mało kosztownych przeróbek krawieckich. Tego nie robimy. Diabeł tkwi w szczegółach, a ten jeden centymetr więcej może popsuć efekt końcowy. Naprawdę mało jest osób, które mogą z powodzeniem nosić odzież z wieszaka, nie potrzebując wcześniej żadnej przeróbki krawieckiej. Rękawy marynarki u 90% klientów zawsze są za długie, bardzo często tez powstają fałdy na plecach, które należy zniwelować. W przypadku spodni, niemal zawsze powinniśmy je skrócić. Bez znaczenia, czy kupujemy garniturowe, chinosy, czy jeansy. Zwracając na to uwagę będziemy na dobrej drodze, aby naprawdę się odpowiednio prezentować.

Niechlujność

Niewypastowane, brudne buty, niewyprasowane ubrania, niechlujnie włożona poszetka, niedociągnięty krawat do kołnierzyka, czy wystająca koszula ze spodni. Można by tak bez końca. Błędów, które pasują do tego punktu jest naprawdę sporo. Każdy z wyżej wymienionych ma fatalne skutki dla naszego wizerunku. Bo o ile noszenie zbyt dużych ubrań można zrozumieć jako brak świadomości i wiedzy (przecież nie każdy musi być znawcą w temacie mody), tak brudne buty, czy niewyprasowana koszula świadczą o naszym braku organizacji, niechlujności, niedbałości, czy bylejakości. Bo przecież każdy wie, że buty powinny być czyste, wypastowane, a ubiór wyprasowany. Żadna z tych cech nie świadczy o nas dobrze i jest mile widziana podczas negocjacji, spotkań biznesowych, rekrutacji, czy nawet na randce i podczas spotkania towarzyskiego. Zwracajmy na to uwagę, często w pośpiechu popełniamy te błędy, a przez to możemy zostać źle odebrani.

Przekonanie, że czarne buty pasują do wszystkiego

Ileż widuje się dobrze ubranych mężczyzn, w poprawnie skrojonych marynarkach i garniturach, w ciekawych zestawieniach kolorystycznych, spogląda się wzrokiem na sam dół, a tam czarne, niskich lotów buty. Takie połączenia rażą szczególnie w okresie wiosenno-letnim, gdy czarne buty widzimy w połączeniu z jasnymi, białymi, niebieskimi lub beżowymi spodniami. Jesienią i zimą rzadziej nosimy jasne kolory, ale to nie znaczy, że czarne buty będą odpowiednie. Chcąc wyjść z domu w czarnych butach powinniśmy pomyśleć, czy brązowe nie będą lepsze. W 90% przypadków tak właśnie będzie. Te 10% to przyjęcia, bankiety, wesela, śluby, czy pogrzeby, gdy przeważającym kolorem naszych stylizacji jest ciemny granat, ciemna szarość i czerń.

W Polsce obowiązuje mylne przekonanie, że czerń jest kolorem najbardziej uniwersalnym i pasuje do wszystkiego. Nic bardziej mylnego! Czarny to kolor trudny, zarezerwowany jedynie na wyjątkowe i uroczyste okazje, który ciężko dopasować do innych kolorów i zestawień. Zdecydowanie bardziej uniwersalnym kolorem butów jest brąz w niemal wszystkich swoich odcieniach.

Koszula z krótkim rękawem do garnituru

Witamy na polskim weselu. Koszula z krótkim rękawem i marynarka to jeden z najbardziej rażących modowych błędów wśród polaków. Sam nie wiem skąd się wziął fenomen takich zestawień. Mylne jest przekonanie, że taka koszula gwarantuje nam duży wyższy komfort. Polecałbym zwracać większą uwagę na skład materiału, który ma naprawdę większy wpływ na nasze pocenie się, niż to, czy koszula ma długie, czy krótkie rękawy.

Źle zawiązany krawat

Jeśli potrafimy wiązać krawat, tak jak uczył nas ojciec, czy dziadek to niemal pewne, że robimy to źle. Umiemy bowiem wiązać Windsora- węzeł wyjątkowo nieestetyczny, gruby, który często źle zawiązany wygląda jakby miał służyć nam do samoobrony, a nie pełnić funkcję estetyczną. Odpowiednim i w moim odczuciu jednym z 2 poprawnych węzłów jest „four in hand”, oraz węzeł księcia Alberta z urokliwym pierścieniem na dole. Odpowiednio zawiązany krawat tworzy przy węźle łezkę, nie jest gruby i jest lekko niesymetryczny. Nie nadaje naszej stylizacji ciężkości i nie tworzy sztywnego, mundurowego wrażenia tak jak w przypadku węzła Windosor. Efekciarskie, węzły również będą złym pomysłem.

Skarpety do sandałów

Klasyk. Na szczęście coraz mniej mężczyzn decyduje się na takie połączenia. Jaki jest fenomen, tego chyba nigdy nie pojmę. Ani to ładne, ani wygodne, ani komfortowe. Skarpety do sandałów pasują jak pięść do oka.

Podróby

Temat rzeka. Nie stać mnie to sobie kupię podróbę. Fakt, że szczególnie zauważalne to jest wśród kobiet, które większą uwagę zwracają na marki ubrań, a nie na jakość to inna sprawa, torebka Louis Vuitton, czy buty Louboutin, jeśli widzimy to na polskiej ulicy to niemal pewne, że to podróbka. Najśmieszniejsze jest to, że ceny tych podróbek są często tak wysokie, że w ich cenie można by było już kupić ubranie, czy akcesoria innej marki, której kolekcje są naprawdę wysokiej jakości.

Jeśli mieszkasz w kawalerce na kredyt, jeździsz do pracy tramwajami, ubrania kupujesz w Zarze, czy naprawdę sądzisz, że ktoś może pomyśleć, że stać Cię na zegarek  IWC? Są dwie możliwości, albo masz podróbkę, albo co gorsze – ktoś można uznać Cię za złodzieja. Noszenie podróbek zawsze będzie idiotycznym pomysłem.

Logomania i lans

Wybieranie kolekcji ubrań, które mają w widocznych miejscach logotypy nie będzie dobrym pomysłem. Kłucie po oczach brandami to szczyt braku dobrego smaku i stylu. Naprawdę logo marki na prawej piersi nic nie zmieni, jeśli ubranie będzie za duże, niewyprasowane, czy zniszczone. Rzadko kiedy widoczna marka ubrania wygląda elegancko, czy sprawia, że wyglądamy bardziej stylowo.

Jak już stać Cię na drogi zegarek, samochód, krawat, a ubrania szyjesz na miarę to nie znaczy, że musisz zegarek nadmiernie eksponować, wkładać pod niego mankiet koszuli, co chwilę sprawdzać godzinę i wymachiwać kluczykami od auta, odchylając tym samym marynarkę tak, aby każdy na koszuli zobaczył Twoje wyszyte złotą nicią inicjały. Takie zachowanie nie ma nic wspólnego z dobrym smakiem, nawet gdy jeździsz pięknym, starym Mercedesem 300Sl, a garnitury szyjesz w Kitonie, czy na Savile Row.

Uwielbienie monochromatycznych zestawień

To błąd pokroju uznawania czarnych butów za najbardziej uniwersalne. Monochromatyczne zestawienia, czyli te, które skomponowane są z ubrań w tej samej barwie i odcieniu nie są najlepszym pomysłem. Rzadko kiedy takie połączenia wyglądają dobrze, wystarczy delikatna różnica w tonie barwy, aby popsuć cały efekt. Polacy lubią takie zestawienia, jednym nich jest oczywiście czarna koszula, czarne spodnie i czarne buty. Ludzie z jasną karnacją zazwyczaj niekorzystnie wyglądają w stylizacjach z dominującym kolorem czarnym. Ta barw tworzy ze skórą zbyt duży kontrast sprawiając, że wyglądam wyjątkowo blado. Ubiór taki zazwyczaj przytłacza osobę. Potrzeba naprawdę dużego wyczucia stylu i smaku, świadomości na bardzo wysokim poziomie, aby umiejętnie połączyć odzież w tych samych odcieniach.

T-shirt pod białą koszulą

Kolejne niezrozumiałe połączenie. T-shirt pod białą koszulą zawsze będzie przebijał, bez znaczenia, jakiej jest barwy. Takie połączenie jest bezsensowne. Radziłbym podobnie jak w przypadku koszul z krótkim rękawem – sprawdzać dokładnie skład tkanin. Jeśli w koszuli Ci jest za zimno, może powinieneś był kupić grubszą, gęściej tkaną itp. jeśli się nadmiernie pocisz może to być spowodowane tym, że koszula jest wykonana ze sztucznej tkaniny i wówczas wystarczy kupić bawełnianą. T-shirt pod koszulą to niepotrzebna warstwa materiału. Jeśli chcemy się na nią zdecydować to o wiele lepszym pomysłem będzie wybranie kamizelki, lub swetra na wierzchu koszuli.

Co dodałbyś do tej listy?

fot. Wojciech Nowak
Zobacz także: