Włosy i zarost. Nieodłączny element naszego wizerunku. Śmiem nawet twierdzić, że ich wpływ na to jak zostaniemy odebrani jest większy od ubioru. Dlaczego? Znajdują się na twarzy i okolicach, a to tam  przecież na samym początku kierujemy wzrok. Dbanie o utrzymanie włosów w odpowiednim stanie i kondycji jest więc szalenie istotne. Ale jak to odpowiednio robić?

Jak łatwo się domyślić. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać. Ogolić się na 0? Mieć trzydniowy zarost? Krótką brodę? Czy zawstydzić Gandalfa? We wszystkich przypadkach najlepszym pomysłem będzie wybranie się do barbera z prawdziwego zdarzenia. Jednak nie zawsze mamy na to czas, ochotę i pieniądze. Takie usługi  przecież potrafią słono kosztować. Trudno też wymagać, żeby u barbera pojawiać się codziennie na goleniu, gdy chcemy uzyskać efekt gładkiej twarzy. W przypadku nie za bardzo wysokiego zarostu również musielibyśmy korzystać z takich usług co kilka dni.  Ma to sens, gdy broda wymaga przystrzygania w takim samym cyklu co włosy, wówczas możemy zrobić wszystko za jednym zamachem. Wymaga to jednak chęci posiadania naprawdę dużej brody, którą barber nam odpowiednio wymodeluje i dostosuje specjalnie do kształtu naszej twarzy. Broda bowiem wizualnie potrafi zdziałać cuda z naszą twarzą. Może ją optycznie poszerzyć, wydłużyć, czy skrócić. Ale jak dbać o zarost w dwóch innych przypadkach?

Golenie się na gładko

W przypadku golenia się na 0 sprawa wydaje się być najprostsza, gdyż nawet w domowych warunkach za pomocą zwykłej maszynki, czy golarki jesteśmy w stanie uzyskać efekt najbardziej zbliżony do tego, który zrobi barber w klasyczny sposób- za pomocą brzytwy. Grunt to robić to systematycznie, codziennie rano, bez większego pośpiechu z użyciem odpowiednich kosmetyków- pianek i żeli ułatwiających golenie i minimalizujących ryzyko pojawienia się zacięć i podrażnień. Nie ma bowiem nic gorszego jak ślady zacięć na naszej skórze, które mogą zostać bardzo źle odebrane przez naszych rozmówców. Trudno bowiem zaufać osobie, która nie potrafi sobie poradzić podczas najprostszej czynności. Świadczyć to może o naszej niedokładności, pośpiechu i bylejakości.

Trzydniowy zarost. Krótka broda

Chyba najpopularniejszy aktualnie sposób przystrzygania zarostu. Mało aktualnie mężczyzn goli się na gładko. Mimo mody- bardzo długie brody też są rzadkością. Nie każdemu w nich dobrze i też nie zawsze każdy rodzaj zarostu nadaje się do tak długiego zapuszczania. Naturalnie więc wielu z nas decyduje się na krótki zarost. Ale jak o niego samemu dbać? Najlepszy będzie trymer. Ale jaki?

Trymer Philips serii 7000

Nie mamy czasu pójść do barbera, a chcemy przystrzyc zarost? Chwytamy za maszynkę. Przyznam szczerze nie raz mi się zdarzyło zrezygnować w tym momencie na myśl, że pozostawię po sobie ogromny bałagan. Szczególnie wtedy, kiedy się naprawdę spieszę, lub jestem w podróży, w hotelu, czy na lotnisku.

Podczas golenia włosy spod maszynki lądują wszędzie, na umywalce, podłodze itd. Przypomnijcie sobie ile mieliście kłótni z tego powodu, gdy gdzieś ukochana znalazła jednego włoska? Lub co gorsze- w pośpiechu zapomnieliście zupełnie posprzątać. Sam kilkukrotnie się zastanawiałem jak można tego uniknąć?

Niedawno na rynku pojawiło się nowe urządzenie do strzyżenia brody z systemem zasysania- trymer Philips serii 7000.

Philips Beardtrimmer 7000. Nie tylko jest bardzo wygodny w użyciu, ale przede wszystkim nie pozostawia po sobie żadnych śladów, bowiem posiada system zasysania ściętego zarostu. Gwarantuje więc czystość użytkowania. Możemy wówczas naszą brodę przyciąć nawet w drodze do pracy np. stojąc w korku. Przezroczysta komora na włosy sprawia, że widzisz, kiedy należy ją opróżnić.  Drugą niebywałą zaletą tego urządzenia jest fakt, że posiada elastyczną nasadkę grzebieniową dopasowującą się do kształtu twarzy. Gwarantuje to równe i precyzyjne przycinanie zarostu na wybranej przez nas wcześniej jednej z aż 20 ustawień długości przycinania zarostu od 0,5 do 10 mm. 18 ustawień długości – od 1 mm do 18 mm. Urządzenie działa również w dwóch ustawieniach do wyboru- akumulatorowym i sieciowym co zapewnia maksymalną moc podczas użytkowania. Ostrza też nie wymagają smarowania, ani ostrzenia. Jak twierdzi producent- wykonane są w takiej technologii, że nigdy nie ulegnę stępieniu.

Konkurs

I na sam koniec, konkurs- niespodzianka. Wystarczy, że odpowiesz w komentarzu na pytanie jak radzisz sobie z bałaganem po goleniu zarostu w łazience? A trymer Philips serii 7000 może być twój. W udzieleniu odpowiedzi z pewnością pomocny będzie ten trendbook (link). Regulamin konkursu dostępny po kliknięciu w link. Na odpowiedzi czekam do 12.10.2016 do godziny 19:00. Powodzenia!

fot. Michał Śliwiński

Zobacz także: