Golf i marynarka
Jakub Roskosz · 3 min

Golf i marynarka. Połączenie idealne na jesień?

Golf i marynarka to połączenie kultowe. Bardzo stylowe, komfortowe i niezwykle praktyczne, szczególnie w sezonie jesienno- zimowym. Warto na nie zwrócić uwagę, w sytuacjach niewymagających od nas formalnego ubioru. Tym razem zbudowałem zestaw oparty na elementach o niskim kontraście względem siebie. Jak wyszło?

ZOBACZ TAKŻE: Jak nosić golf?

Beżowa marynarka

Beżowa marynarka to absolutny hit tego sezonu. Kolor niemal zapomniany przez lata wrócił na dobre już podczas kolekcji wielu marek na sezon wiosna/lato 2019. Do tej pory nie posiadałem żadnej marynarki w tym kolorze w swojej garderobie. Ta została kupiona już rok temu, jednak ciągle jest dostępna w sprzedaży. Ogromnym plusem beżowych marynarek jest fakt, że doskonale łączą się z elementami garderoby w kolorach granatu i brązu, tak popularnych przecież w świecie klasycznej męskiej elegancji. Szybko stała się moją ulubioną i z pewnością nie będzie ostatnią, beżową marynarką w kolekcji. Ten model pochodzi z oferty mojej ulubionej marki Suitsupply. Znajdziecie ją pod tym linkiem.

Brązowy golf

Ten brązowy golf, o który tak często mnie pytacie na Instagramie kupiłem w Massimo Dutti. Jest ciągle dostępny w sprzedaży. Został wykonany z bawełny, kaszmiru i jedwabiu. Dostępny pod linkiem. Mam go zbyt krótko, aby napisać jak sprawuje się po kilku praniach, jednak w momencie zakupu wyglądał dobrze 🙂

Lotniki Loake Export Grade

To dzięki tym butom ponownie zacząłem nosić wiązane obuwie (ostatnio tylko loafersy i monki). Niezwykle piękne i bardzo wygodne lotniki pochodzą z limitowanej kolekcji Export Grade, którą znajdziecie jedynie w firmowych butikach marki Loake. Niestety również i ten model nie jest dostępny online. Jednak dobrą informacją jest fakt, że marka Loake otworzyła w Polsce swój kolejny butik. Tym razem w moim ukochanym Wrocławiu. Polecam odwiedzić. Mieści się na ulicy Kiełbaśniczej 27.

Zegarek Omega Geneve

Niestety o tym zegarku wiem niewiele. Wylicytowałem go ponad 2 lata temu. Zegarek ma kilkadziesiąt lat i jak na vintage ma naprawdę spory rozmiar koperty (38 mm). Od tego czasu tylko na potrzeby sesji został wyciągnięty z pudełka. Ciekawostką jest, że mimo tylu lat… nigdy nie został założony. To naprawdę rzadkość kupić nowy zegarek, który już kilkadziesiąt lat nie jest produkowany. No i pomimo wieku wygląda bardzo nowocześnie. Klasyka jest nieśmiertelna.

Fot. Kamil Siekierka

 

 

Podobne wpisy

Komentarze (9)

  • Super! Świetny wpis i wogóle cały blog. Dodaje do zakładek i bede zagladał częściej! Dzięki!

  • Super artykuły 🙂 Wpadłam na chwilę a przeczytałam już chyba z 10 wpisów. Czas zrobić sobię przerwę ale jeszcze napewno zajrzę 🙂

  • Super blog. Czytam od jakiegoś czsu i jest on bardzo inspirujący! Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy 🙂 Dzięki

  • Mnie szczególnie interesuje model zegarka. Chciałbym wiedzieć z jakiej jest on kolekcji i linii oraz jaki jest numer modelu owego zegarka.

  • Bardzo dobra stylizacja! Bezowa marynarka kusi mnie od dawna, ale zawsze trochę się boję, że każda plamka będzie na niej widoczna i ostatecznie przy zakupie zawsze wybieram ciemną… Jak jest u Ciebie?

  • Świetny wpis i bardzo przydatny 🙂

    • Jakub Roskosz

      Dziękuję!

  • Fatalnie zawiązane buty. Kokardka powinna być prostopadle do linii buta.

    • Jakub Roskosz

      WTF 🙂

Dodaj komentarz

Twój komentarz
Imię
E-mail