Jakub Roskosz · 6 min

Jak dbać o zarost?

Włosy i zarost. Nieodłączny element naszego wizerunku. Śmiem nawet twierdzić, że ich wpływ na to jak zostaniemy odebrani jest większy od ubioru. Dlaczego? Znajdują się na twarzy i okolicach, a to tam  przecież na samym początku kierujemy wzrok. Dbanie o utrzymanie włosów w odpowiednim stanie i kondycji jest więc szalenie istotne. Ale jak to odpowiednio robić?

Jak łatwo się domyślić. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcemy uzyskać. Ogolić się na 0? Mieć trzydniowy zarost? Krótką brodę? Czy zawstydzić Gandalfa? We wszystkich przypadkach najlepszym pomysłem będzie wybranie się do barbera z prawdziwego zdarzenia. Jednak nie zawsze mamy na to czas, ochotę i pieniądze. Takie usługi  przecież potrafią słono kosztować. Trudno też wymagać, żeby u barbera pojawiać się codziennie na goleniu, gdy chcemy uzyskać efekt gładkiej twarzy. W przypadku nie za bardzo wysokiego zarostu również musielibyśmy korzystać z takich usług co kilka dni.  Ma to sens, gdy broda wymaga przystrzygania w takim samym cyklu co włosy, wówczas możemy zrobić wszystko za jednym zamachem. Wymaga to jednak chęci posiadania naprawdę dużej brody, którą barber nam odpowiednio wymodeluje i dostosuje specjalnie do kształtu naszej twarzy. Broda bowiem wizualnie potrafi zdziałać cuda z naszą twarzą. Może ją optycznie poszerzyć, wydłużyć, czy skrócić. Ale jak dbać o zarost w dwóch innych przypadkach?

Golenie się na gładko

W przypadku golenia się na 0 sprawa wydaje się być najprostsza, gdyż nawet w domowych warunkach za pomocą zwykłej maszynki, czy golarki jesteśmy w stanie uzyskać efekt najbardziej zbliżony do tego, który zrobi barber w klasyczny sposób- za pomocą brzytwy. Grunt to robić to systematycznie, codziennie rano, bez większego pośpiechu z użyciem odpowiednich kosmetyków- pianek i żeli ułatwiających golenie i minimalizujących ryzyko pojawienia się zacięć i podrażnień. Nie ma bowiem nic gorszego jak ślady zacięć na naszej skórze, które mogą zostać bardzo źle odebrane przez naszych rozmówców. Trudno bowiem zaufać osobie, która nie potrafi sobie poradzić podczas najprostszej czynności. Świadczyć to może o naszej niedokładności, pośpiechu i bylejakości.

Trzydniowy zarost. Krótka broda

Chyba najpopularniejszy aktualnie sposób przystrzygania zarostu. Mało aktualnie mężczyzn goli się na gładko. Mimo mody- bardzo długie brody też są rzadkością. Nie każdemu w nich dobrze i też nie zawsze każdy rodzaj zarostu nadaje się do tak długiego zapuszczania. Naturalnie więc wielu z nas decyduje się na krótki zarost. Ale jak o niego samemu dbać? Najlepszy będzie trymer. Ale jaki?

Trymer Philips serii 7000

Nie mamy czasu pójść do barbera, a chcemy przystrzyc zarost? Chwytamy za maszynkę. Przyznam szczerze nie raz mi się zdarzyło zrezygnować w tym momencie na myśl, że pozostawię po sobie ogromny bałagan. Szczególnie wtedy, kiedy się naprawdę spieszę, lub jestem w podróży, w hotelu, czy na lotnisku.

Podczas golenia włosy spod maszynki lądują wszędzie, na umywalce, podłodze itd. Przypomnijcie sobie ile mieliście kłótni z tego powodu, gdy gdzieś ukochana znalazła jednego włoska? Lub co gorsze- w pośpiechu zapomnieliście zupełnie posprzątać. Sam kilkukrotnie się zastanawiałem jak można tego uniknąć?

Niedawno na rynku pojawiło się nowe urządzenie do strzyżenia brody z systemem zasysania- trymer Philips serii 7000.

Philips Beardtrimmer 7000. Nie tylko jest bardzo wygodny w użyciu, ale przede wszystkim nie pozostawia po sobie żadnych śladów, bowiem posiada system zasysania ściętego zarostu. Gwarantuje więc czystość użytkowania. Możemy wówczas naszą brodę przyciąć nawet w drodze do pracy np. stojąc w korku. Przezroczysta komora na włosy sprawia, że widzisz, kiedy należy ją opróżnić.  Drugą niebywałą zaletą tego urządzenia jest fakt, że posiada elastyczną nasadkę grzebieniową dopasowującą się do kształtu twarzy. Gwarantuje to równe i precyzyjne przycinanie zarostu na wybranej przez nas wcześniej jednej z aż 20 ustawień długości przycinania zarostu od 0,5 do 10 mm. 18 ustawień długości – od 1 mm do 18 mm. Urządzenie działa również w dwóch ustawieniach do wyboru- akumulatorowym i sieciowym co zapewnia maksymalną moc podczas użytkowania. Ostrza też nie wymagają smarowania, ani ostrzenia. Jak twierdzi producent- wykonane są w takiej technologii, że nigdy nie ulegnę stępieniu.

fot. Michał Śliwiński

Podobne wpisy

Komentarze (40)

  • Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.

    Świetny artykuł. Brody caŁy czas są modne i dlatego także noszę ją już długo 🙂 W pielęgnacji zarostu ważne są kosmetyki do brody. Szeroki wybór jest w sklepie http://www.uzbira.pl i innych, warto kupować w nich, a nie drogeriach za niskie pieniądze, ale za to mocno sztuczne produkty 🙂

  • Hej, fajny artykuł, sporo się dowiedziałem. Obecnie zastanawia mnie kwestia trymera do brody, jestem dość mocno przekonany do zainwestowania w taki sprzęt. Czy masz jakieś doświadczenia z trymerami? Szukam porady odnośnie najlepszego trymera, ale też nie za miliony monet. Sprawdzam różne rankingi i proadniki na ten temat i na razie wygrywa coś od philipsa, tutaj kilka modeli zostało wyróżnionych -= https://www.prorankingi.pl/rankingi/higiena-i-pielegnacja/trymery-do-brody/ znasz któryś z nich? A może jednak wybrać brauna lub remingtona? Pozdrawiam i dzięki za artykuł

  • Ja używam golarki elektrycznej od dłuższego czasu i nie wyobrażam sobie golić zarostu zwykłą maszynką. Kosmetyki również są bardzo ważne.

  • Myślę, że każdy kto ma brodę powinien nie tylko prawidłowo ją przystrzyc ale również użyć do ich pielęgnacji kosmetyki. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że cały proces związany z noszeniem brody pozwoli nam na zachowanie stylu i wyglądu jakiego byśmy sobie życzyli.

  • W celu dbania o skórę pod brodą oraz sam zarost polecam wszystkim toniki do brody. Dzięki swojej konsystencji oraz sposobie aplikacji nie tylko docierają do włosów, ale też skóry pod nimi, dzięki czemu i ona jest zdrowa oraz nawilżona.

  • Adrian

    Zazwyczaj włoski po goleniu są „wszędzie”. Dobrym i prostym rozwiązaniem jest zwykły papier oraz opłukanie zlewu wodą. Jednakże bywa to bardzo irytujące, dlatego dobrze, że powstają produkty, które pozwalają zaoszczędzić odrobinę czasu i nerwów 😉 Pozdrawiam.

  • Ja używam do skracania zarostu maszynki do włosów bez nakładek. Golę się nad zlewem, zarost który nie spadnie do umywalki a na podłogę zmywam mopem. Zarost ze zlewu do czysta spłukuję wodą.

  • Krzysztof

    Woda, woda – dużo wody:)
    …oraz regularne granulki do udrażniania. Do tej pory chyba nic lepszego nie wymyślono (dla leniuchów;)

    • Jakub Roskosz

      Krótko i na temat. Krzysztof sprawdź proszę maila. Miło mi poinformować, że otrzymujesz trymer Philips. 🙂

  • Hubert

    Witam,

    Posiadaniem brody od dawna przekonuję znajomych, że to już od dawna nie oznacza tylko wygody noszenia lecz również poświęcenia czasu na jej pielęgnację. Robiąc to przed lustrem w bliskiej odległości, by jak najdokładniej tę brodę wystylizować nieunikniony jest rozprysk włosów, włosków po całej okolicy. Szczególnie, jeśli przycina się trymerem (mniej, jeśli nożyczkami).
    Sam lubię porządek i nie znoszę włosów w umywalce ani moich, ani mojej żony. Dlatego golenie brody to zazwyczaj okazja do sprzątania umywalki.
    Przed goleniem zawsze usuwam pędzle do makijażu należące do żony, podajnik do mydła oraz kubek na szczoteczki i pastę. Zostaje goła umywalka. Po goleniu po prostu stosuję pełne środki, tj. najpierw zbieram włosy dłońmi i wyrzucam do kosza, dalej zmywam pozostałości wodą. Gdy już pozbędę się wszystkich włosów (również z podłogi i lustra), to biorę do ręki płyn odkamieniający, gąbkę i szoruję umywalkę na błysk. Wycieram do sucha, myję też lustro oraz podajnik do mydła i kubeczek z kurzu. Całość po goleniu zajmuje mi nie dłużej niż 10 minut. Zyskuję poczucie, że zostawiam po sobie PORZĄDEK, nie tylko pozorny. I żona zachwycona 🙂 Polecam!

    Pozdrawiam wszystkich brodaczy,
    Hubert

  • Aleksander

    Gdy temperatura na zewnątrz jest w miarę do przeżycia robie to tam, we własnym ogródku i problem z bałaganem z głowy. Co do sprzątania to włos na głowie się jeży… nieważne jaką metodę zastosuję, zawsze coś zostanie, mimo to tą najskuteczniejszą jest rura od odkurzacza w ręce z golarką

  • Emil

    Ja, gdy skracam swoją brodę, wkładam do umywalki miskę z odrobiną wody i nachylam się nad nią patrząc w lustro przede mną. Gdy skończę, wlewam do miski więcej wody, kilka razy ją „zakołuję” i włosy wraz z wodą wylewam do toalety. To najszybszy sposób, a przy tym nie ubrudzę łazienki.
    Pozdrawiam brodaczy! 😉

  • Bartek

    mimo 21 lat, mieszkam jeszcze z rodzicami. mam tani trymer firmy Remington i trymuje zarost co około 3 dni ,jeśli nie zdążę spłukać to włosy zostawiam w umywalce, mama zawsze wracając pyta się kto zostawił syf w łazience i cała wina spada na mojego tatę:p

  • Mateusz

    Zgolone włosy zostawiam, moja ukochana zawsze „głośno” powie mi jak to zrobić najlepiej, a potem mówi jak to wspaniale mieć mężczyznę z takim zarostem. 🙂

  • Dominik

    Przygotowuję materiał (może być folia, papier itd.), następnie całą powierzchnię obsmarowuję klejem. Tak przygotowany ‚łapacz’ zarostu kładę pod nogi (wcześniej robię miejsce na stopy żeby nie przykleić się do materiału) i każdy włos który upada na podłogę zostaje przyklejony.
    Często później powstaje z tego dywan, lecz ja go wyrzucam do śmieci, może ktoś inny sobie taki zrobi i będzie z niego korzystał. Podobno dobrze wchłania wodę 🙂

  • Daro

    Ja korzystam z bardzo prostego sposobu. Biorę swój fartuch do strzyżenia brody i nigdy nic nie muszę sprzątać 🙂
    Fartuch z jednej strony jest wiązany na szyi, z drugiej na jego rogach ma 2 przyssawki do lustra – wszystko wpada do przestrzeni fartucha wiszącej między mną a lustrem. Idealne w swojej prostocie.
    Taki fartuch robi robotę 🙂
    http://d.allegroimg.pl/s400/10/63/73/25/31/6373253149

  • Dawid

    Najskuteczniejszą metodą jaką udało mi się znaleźć jest zakrycie umywalki ręcznikiem, niestety ze względu na regulację brody trymerem (niestety nie tym z artykułu) czasami zwyczajnie nie sprawdza się ręcznik. To, że umywalka jest czysta to jedno ale niestety koszula czy klatka piersiowa już niekoniecznie. Myślę, że Trymer Philipsa o wiele lepiej poradził by sobie niż ręcznik.

  • Brodacz

    Mam przeszklony prysznic;) problem rozwiązałem w ten sposób;)

  • niebopoco

    Golić brodę to małe piwko – 10min i po problemie. Ja dodatkowo golę jeszcze głowę, zostawiając szczecinkę. Wtedy to dopiero robi się bałagan! Jak sobie radzę, głowa w dół do umywalki i nie patrząc w lustro, golę się jedną ręką a drugą macam, sprawdzając stan owłosienia.

  • Kacper93

    Mój sposób na uniknięcie bałaganu po goleniu to wyłożenie zlewu nawilżonymi chusteczkami higienicznymi lub papierem toaletowym, lecz jak wiadomo nie daje to nam stu procentowej pewności, że pozbędziemy się wszystkich włosków.

  • Aleksander

    Ja mam do maszynki przyklejoną rurę od odkurzacza budowlanego – zasysa wszystkie włosy tak, że ani jeden nie spadnie na podłogę.
    Jednak jeśli jakiemukolwiek włoskowi uda się uciec przed jego piekielną mocą dopadnę je wszystkie potem na ziemi i tak w ciągu zaledwie 30 sekund mam posprzątaną łazienkę ;].

    Polecam prosty i szybki sposób ! ! !

  • JakubT

    Jako że staram się zawsze golić na jakąś powierzchnią, co by łatwiej było sprzątać, pozwalam sobie używać takiego małego, poręcznego odkurzacza do sierści 🙂 Cóż, człowiek też czasami zachowuje się jak zwierzę, choć z mojej twarzy aż tyle sierści nie spada, no i nie gubię jej po całym domu 😉

    Pozdrawiam !

  • Bartek

    Ścięty zarost to jedna z najbardziej wścibskich rzeczy na świecie. Możesz obkleić łazienkę folią, możesz golić się 30 metrów dalej, możesz wejść do kabiny próżniowej albo wywołać zasysającą czarną dziurę nad lustrem. I tak w końcu znajdziesz resztki zarostu na umywalce. Można też próbować zachować sterylność zimnego chirurga. Włosy i tak znajdą sposób. Może po prostu mają w sobie nutę zaginionej cywilizacji? W tej nierównej walce zawsze się przegrywa ale prawdziwy facet nigdy się nie poddaje. Jeśli to cacuszko od Philipsa rzeczywiście rozwiązuje ten problem to chapeau bas panowie inżynierowie. Niczym niewierny Tomasz (choć odwrotnie) jak nie zobaczę na umywalce włosa to uwierzę:)

  • Maju

    Miednica do zlewu + bialy recznik pod nogi. Co nie wpadnie do miednicy, to widac na reczniku. 😉

  • BeardedMatt

    Jak sobie radzę z bałaganem? Najczęściej, po uprzedniej sprzeczce z narzeczoną, muszę posprzątać „pół” łazienki. Mycie umywalki, marmurowego blatu oraz kawałek ściany, co kosztuje mnie jakieś 25 minut pracy. Pozdrawiam

  • Patryk

    Osobiście radzę sobie z bałaganem po goleniu robiąc to na balkonie. Wychodzę z malutkim, przenośnym lusterkiem i trymerem na zewnątrz i tam się podgalam brodę. Włosy spadają w dół oraz z wiatrem i po problemie, jednak najśmieszniejsze w tym są miny sąsiadów, którzy czasami mnie widzą podczas tej czynności. Dlatego też z miłą chęcią przeniósłbym się z powrotem do łazienki. 😉

    • Patryk

      i tam podgalam brodę*, chochlik się mały wdarł. 😉

  • Krystian

    Jako, że golę się zazwyczaj nad umywalką, nie mam zbyt dużego problemu spłukać wszystko wodą. Ewentualnych uciekinierów zbieram jakąś szmatką, papierem itp.

  • dawidparzh

    chusteczkę higieniczną zwilżam wodą przecieram nią zlew, wszystko ładnie przylega do niej i po problemie 🙂

  • Szymon

    Nie bardzo sobie z tym radzę gdy się śpieszę i później niestety dostaję od dziewczyny po uszach 🙂 , jednak raz jak dobrze pamiętam , gdy miałem chwilę dla Siebie , po prostu wziąłem lustro , usiadłem nad ubikacją i zrobiłem swoje … Oczywiście chodzi mi tutaj o ogolenie twarzy :D, po wszystkim wystarczyło spuścić wodę ale to był jednorazowy ( hardokowy ) pomysł 🙂

  • Mateusz S.

    Przed rozpoczęciem golenia rozrywam reklamówkę i rozkładam ją na zlewie po zakończeniu bez problemu zwijam i razem z całą zawartością wyrzucam do śmietnika. Prosto, wygodnie i nie zapychają się rury 😉

  • Dominik
  • Andreas Kalisoras

    Używam trymera marki Babyliss, jednak po goleniu zawsze zostaje sporo zgolonego zarostu do posprzątania – głównie w umywalce oraz jej najbliższych okolicach. Jak sobie z tym radzę? W pozbyciu się tego balastu pomaga mi letnia woda oraz miotełka i szufelka 🙂
    btw, jakiś czas temu ww trymer wpadł mi przypadkiem do hotelowej spłuczki pełnej czystej (na szczęście) wody – pomimo szybkiej reanimacji urządzenie nie działa tak jak działało wcześniej, dlatego uśmiecham się do trymera marki Phillips, który wyraźnie ‚mówi’ – chcę należeć do Ciebie, Andreasie…:-)

  • Daniel

    Kiedyś brodę przycinałem w łazience efekt był taki, że po goleniu ścinki włosów były dosłownie w całej łazience, na półkach szafkach za i pod, oczywiście umywalka cała w resztkach brody, sprzątanie zajmowało więcej czasu niż samo trymowanie a i tak włoski znajdywane były jeszcze przez kilka dobrych dni. Pewnego dnia mnie olśniło, stojąc w pokoju przed lustrem wpadłem na pomysł a może tutaj bym spróbował. Ogromne lustro, dobre światło w pobliżu brak półek i jakiś zakamarków więc przyniosłem odkurzacz żeby po całej akcji posprzątać i to było to. Po skróceniu brody, odpaliłem odkurzacz – pół minuty i po całej kupce włosów z podłogi nie było śladu. Takim o to sposobem utrzymuję czystą łazienkę wolną od kłaczków z brody. 😛

  • Tomek

    Kilka zmoczonych ręczników papierowych w zupełności wystarcza, żeby pozbyć sie bałaganu w łazience po goleniu zarostu. To tylko trochę włosków, nie róbmy afery, nasze kobiety to dopiero maja problem ! 😉

  • Biały

    Posiadam juz leciwy fartuch od gotowania, zawiazuje go sobie szczelnie na szyję a dół fartucha umieszczam w umywalce. W taki sposób tworzy się przestrzeń gdzie spadają wszelkie wlosy i wloski 🙂 Po goleniu strzyżeniu brody przemywam ją i obowiązuje fartuch. Zwijam w rulon i rozwijam dopiero nad koszem, potem czyszcze fartuch. Wydaje sie być skomplikowane ale jest proste, przyjemne i praktyczne. Porządny trymer by się przydał.

  • Mariusz

    Radzę sobie w prosty sposób – golę się trymerem Philips serii 7000 😉

  • Michał

    Nie radzę sobie dlatego trymer od Philipsa powinien być mój 🙂

  • Tomasz B.

    Jedyny sposób jaki znam i chyba jest najlepszy to połączenie rozłożonych gazet na podłodze a to co zostanie to zassanie odkurzaczem 🙂

  • mat.ink

    Kłótnia za kłótnią ale jak włosy kobiet zostają po czesaniu to już problemu nie ma 😀

  • Pawel92

    Sam nie wiem, czy to kreatywne, ale goliłem się pod prysznicem maszynką wodoodporną i po prostu włosy spływały razem z wodą. Chociaż higieniczne, bo rzeczywiście fakt uwalonej umywalki do której przyklejają się włosy zawsze mnie odrzucał od robienia tego przy lustrze. 🙂

Dodaj komentarz

Twój komentarz
Imię
E-mail