Podróże · 9 min

Relacja z Mediolanu

Od dłuższego czasu na blogu nie pojawił się żaden wpis. Powodów było kilka: napięty grafik w pracy, przeprowadzka, urlop i chwilę potem kilkudniowy, służbowy wylot do Mediolanu, z którego to właśnie dzisiaj na blogu krótka relacja. Zapraszam do lektury.

Z góry przepraszam za słabą jakość zdjęć. Niestety nie miałem do dyspozycji profesjonalnego sprzętu w postaci chociażby lustrzanki. Większość zdjęć robiłem w pośpiechu iPhonem.

Jak już pewnie większość z Was wie, na co dzień pracuję dla multibrandu Piazza Di Moda skupiającego ponad 50 włoskich marek w jednym miejscu. W związku z nowym zakresem obowiązków udałem się do Mediolanu do showroomów marek Tombolini i Moreschi w celu wyselekcjonowania towaru, który wiosną 2015 roku pojawi się na półkach Piazza Di Moda we wrocławskim Sky Tower, Renomie, czy nowo otwartym przepięknym butiku w Starym Browarze.

Moim kompanem w podróży był Daniel Kiestra, serdeczny kolega, ogromny pasjonat mody męskiej i właściciel jednej z najwspanialszych na świecie kolekcji krawatów, z którym jakiś czas temu przeprowadziłem wywiad na łamach tego bloga (do przeczytania tutaj). Daniel do tej pory jako jedyny klient Piazza Di Moda uzyskał możliwość dokonania indywidualnego zamówienia z asortymentu showroomów marek Tombolini i Moreschi, a ja miałem przyjemność mu doradzać.

Na starcie chciałbym przeprosić wszystkich tych, którzy spodziewają się tutaj opisu głównych atrakcji Mediolanu – zabytków, restauracji, hoteli i innych. Tego w internecie znajdziecie całe mnóstwo. Mój wylot do Mediolanu miał charakter czysto służbowy, a relacja z niego to bardziej chęć ukazania stolicy mody od kuchni czyt. showroomów marek, do których wejść mogą jedynie nieliczni. Z zabytków widzieliśmy jedynie słynną katedrę, pod którą pewien senegalczyk zrobił nam sesję zdjęciową (za jedyne 20 Euro), w zamian mogliśmy nie odzyskać telefonu, który wcześniej Danielowi wyrwał z ręki. Fakt, zdjęcie mu wyszło. Ale nie o tym.

Relacja z Mediolanu

Czym jest showroom?

Showroom to rodzaj butiku, który marki modowe i projektanci udostępniają przedstawicielom firm, z którymi podpisane są umowy i kontrakty w celu wyboru i selekcji kolekcji do sprzedaży w sklepach, oraz mediom i celebrytom w celu promowania produktów. Zanim kolekcje pojawią się na półkach sklepów lądują do showroomu. Tzn. gdy w sklepach można nabyć kolekcje jesień/zima 2014-15, to w tym samym okresie w showroomie jest już dostępna kolekcja wiosna/lato 2015. W showroomie nie jest prowadzona sprzedaż. Lądują tam jedynie pojedyncze sztuki kolekcji, która będzie dostępna następnego sezonu. Często zdarza się, że po prezentacji kolekcji w showroomie, wycofuje się daną partię kolekcji, lub dokonuje się małych modyfikacji zanim wyląduje ona na półkach sklepów. Zazwyczaj to właśnie w showroomie przebywają i pracują najważniejsze osoby w firmie – projektanci, designerzy, prezesi, czy właściciele marek. Panuje tam cisza, spokój, wszystko po to aby atmosfera była jak najbardziej sprzyjająca selekcji produktów przez przedstawicieli sklepów, multibrandów i innych kontrahentów. Showroomy często zlokalizowane są w centrach miast, z których dana marka się wywodzi. To podobno właśnie w Mediolanie jest ich najwięcej na świecie. Często mieszczą się one w kamienicach nad butikiem danej marki. Marka zajmuje wówczas całą, kilkupiętrową kamienicę tworząc swojego rodzaju ‚dom mody’.

Z wizytą w showroomie Tombolini

Pierwszego dnia, chwilę po wylądowaniu na lotnisku w Bergamo mieliśmy umówioną wizytę w showroomie marki Tombolini. W przeciwieństwie do innych marek showroom Tombolini zlokalizowany był nieco dalej od centrum, jednak dzięki temu posiadał większą powierzchnię i z zewnątrz prezentował się niezwykle ekskluzywnie i bardzo okazale.

Relacja z Mediolanu

W ofercie marki Tombolini, której Piazza Di Moda jest autoryzowanym i wyłącznym przedstawicielem na rynek polski znajdują się luksusowe garnitury, marynarki, koszule, obuwie i akcesoria. Wszystko to co można wrzucić do worka z napisem „klasyczna męska elegancja”. W doborowym towarzystwie (ugościł nas sam Silvio Tombolini) spędziliśmy ponad 5 godzin, wybierając z Danielem odpowiednie dla niego garnitury i marynarki.

Relacja z Mediolanu

Nie tylko na mnie kolekcja wiosna/lato 2015 marki Tombolini zrobiła ogromne wrażenie. Daniel wybrał blisko 20 sztuk produktów, w tym 11 garniturów i marynarek. Szczerze zazdroszczę!

Jakby tego było mało, godzinę po wizycie w showroomie Tombolini postanowiliśmy odwiedzić butik tej marki zlokalizowany przy słynnej Via Monte Napoleone. W butiku oczywiście dostępna była aktualna, jesienna kolekcja tej marki. W butiku dopełniliśmy zamówienie o 3 marynarki i jeden garnitur. Wszystko oczywiście szyte made to measure. Resztę dnia spędziliśmy ‚zwiedzając’ butiki marek tj.: Brioni, Prada, Gucci, Santoni, Ralph Lauren, Salvatore Ferregamo, Marinella, i oczywiście dom mody nieprzyzwoicie drogiej marki – Loro Piana, w którym nie kupicie płaszcza poniżej 20 tysięcy Euro. Naprawdę.

Relacja z Mediolanu

Jak długo można kupować buty? Dzień drugi.

Dzień drugi rozpoczęliśmy od wizyty w showroomie marki Moreschi, produkującej ręcznie, bardzo luksusowe i wyjątkowe włoskie buty. Ciekawostką jest, że stałym klientem tej marki był sam Jan Paweł II!

Po kilku godzinnej wizycie w showroomie i wspólnym lunchu z przedstawicielem marki Moreschi na Europę Wschodnią przenieśliśmy się kamienicę obok – do butiku tej marki, gdzie wybieraliśmy z Danielem buty do jego indywidualnego zamówienia.

Nasze zakupy w butiku wyjątkowej marki Moreschi trwały ponad 7 godzin! Nie liczyłem przymierzonych par, ale z pewnością zostało mniej tych, których nie mieliśmy na nogach. Nigdy w życiu nie byłem w butiku, w którym znajdowało się więcej modeli butów, które mi się podobało od tych, których w żadnym wypadku nie chciałbym mieć w swojej garderobie. Nie do pomyślenia w Polsce.

Pomyślcie sami, ile par butów można przymierzyć przez pół dnia?

Mieliśmy na nogach aligatora, krokodyla, jaszczurkę, strusia, byka, barana i krowę. Wybraliśmy 8 par butów w tym jedne wykonane ze skóry krokodyla i słynne buty barwione winem Guado Al Tasso. W zestawie do których marka dodaje butelkę wina, kufer, zestaw do pielęgnacji i 3 dniowy pobyt w jednej z najsłynniejszych toskańskich winnic, u samej rodziny produkującej słynne wino Guado Al Tasso! Cena? Kogo to interesuje…

Relacja z Mediolanu

Wieczorem został jedynie czas na kolację i deser. Dzień trzeci upłynął pod znakiem pakowania i powrotu do domu. O 14:00 byliśmy już we Wrocławiu. Zainspirowany widokiem świetnie ubranych mężczyzn, niebawem napiszę artykuł o trendach w modzie męskiej na najbliższy sezon.

 

Podobne wpisy

Komentarze (11)

  • Katarzyna Depa

    Szkoda że tak mało zdjęć, ale opis – ciekawy i zachęcający do podróży do Mediolanu szlakiem modowym.

  • Robert Rasała

    Wielka szkoda, że tych zdjęć z showroomu – w szczególności Tombolini – nie można zobaczyć na blogu. Chętnie bym zobaczył na co odłożyć trochę pieniędzy 🙂 Choć rozumiem, że to względy prawne decydują, tzn. nie można pokazywać zbyt wcześnie kolekcji, prawda?

    • Gentlemenfashion

      Tak, w wielu showroomach nie można robić zdjęć.

  • Paweł Pawlak

    Loro Piana to chyba najdroższa marka na swiecie, zazdroszcze wizyty w showroomie moreschi.

Dodaj komentarz

Twój komentarz
Imię
E-mail