KATEGORIA
stylizacje
DATA WPISU
19/12/2016
MIEJSCE
Wrocław, Polska
  • KATEGORIA
    stylizacje
  • DATA WPISU
    19/12/2016
  • MIEJSCE
    Wrocław, Polska

W smokingu

Stało się. To chyba najbardziej wyczekiwana stylizacja tego roku. Po raz pierwszy na łamach bloga mam przyjemność zaprezentować smoking. Ale nie tylko z tego względu ten wpis jest tak bardzo wyjątkowy. Na samym końcu znajdziecie konkurs, w którym do wygrania...

Stało się. To chyba najbardziej wyczekiwana stylizacja tego roku. Po raz pierwszy na łamach bloga mam przyjemność zaprezentować smoking. Ale nie tylko z tego względu ten wpis jest tak bardzo wyjątkowy. Na samym końcu znajdziecie konkurs, w którym do wygrania są ekskluzywne zestawy kawy Davidoff Horizon. Zestawy naprawdę wyjątkowe.

Smoking. Ze świecą szukać ubioru, który jest tak sztywno opisany ścisłymi zasadami dress code. Oczywiście pomijam już tak rzadko stosowane fraki, czy jaskółki, ale już np. ubiór garnituru przecież pozwala nam na dużo większą dowolność, czy nazwijmy to ekstrawagancję, niż ma to miejsce w przypadku smokingu.

Z pewnością ten aspekt, wszechobecna bylejakość, jak i brak odpowiednich wzorców sprawiły, że ubiór wieczorowy w postaci smokingu przestał być popularny,- odszedł do lamusa. I choć na przestrzeni ostatnich lat, wraz z renesansem klasycznej mody męskiej w Polsce, można zaobserwować większe zainteresowanie tym elementem ubioru, tak mimo to, ze świecą szukać tego,- kto potrafi nosić smoking, nie popełnia przy tym rażących błędów i co najważniejsze- wie kiedy po prostu musi go założyć!

Black tie

Bo smoking moi drodzy czasami po prostu musimy założyć. Czy to się komuś podoba, czy nie. W życiu dorosłego mężczyzny nie brakuje bowiem sytuacji, w których otrzymuje zaproszenie na przyjęcie, z widniejącymi na nim tajemniczym napisem „black tie”. Co oczywiście pod żadnym pozorem nie powinniśmy starać się przetłumaczyć dosłownie i o zgrozo interpretować jako przymus założenia czarnego krawata. Nie ma bowiem większego faux pas niż mężczyzna z zawiązanym czarnym krawatem pod szyją i w garniturze na imprezie „black tie”. Warto poznać zasady zanim przystąpimy do gry. A zasady są proste i jednoznaczne. W wielkim skrócie- w opisanej wyżej sytuacji mężczyzna wyjścia nie ma. Musi założyć smoking, a pod szyją zawiązać muchę!

Wyzwanie od Davidoff Horizon

Niezwykle ucieszyło mnie więc zadanie od kawy Davidoff Horizon zawarte w czterech słowach: poszerz swoje horyzonty stylu. Które na początku odebrałem jako naprawdę ogromne wyzwanie!

Rozumiecie już dlaczego stając przed realizacją tego zadania wybrałem właśnie smoking? Bo to takie banalne, a zarazem zupełnie nieoczywiste! Często właśnie te najprostsze rozwiązania są najlepsze. W tym wypadku ubranie się zgodnie z obowiązującymi zasadami i regułami takim rozwiązaniem było.

Mam wrażenie, że żyjemy w czasach, w których najlepszym sposobem na wyróżnienie się z tłumu jest po prostu życie zgodnie z pewnymi zasadami. Zarówno moralnymi, etycznymi jak i również sztywnymi zasadami dress code. We wszystkich tych przypadkach łamanie obowiązujących reguł nie tylko świadczyć będzie o braku wyczucia „stylu”, i „smaku” ale również może bardzo źle o nas świadczyć. W dodatku jest tak bardzo popularne, że niemal stało się normą. Popatrzmy chociaż na pierwszy-lepszy bal polskich celebrytów. Ze świecą szukać mężczyzny, który odpowiednio rozszyfrował zapis „black tie”, w dodatku zrobił to dobrze i nie popełnił rażącego błędu zakładając smoking.

Panowie, nie bójmy się poszerzać horyzontów naszego stylu, nie bójmy się świetnie prezentować i w towarzystwie świecić przykładem. Bądźmy inspiracją dla innych i godnym wzorem do naśladowania.

Poszerzenie horyzontów stylu nie zawsze będzie od nas wymagało stawania na głowie, odkrywania mody na nowo i rewolucji w naszej garderobie. Czasami wystarczy odwaga, która skłoni nas do ubrania się wedle obowiązujących reguł, tak jak ma to miejsce właśnie w przypadku smokingu. Czy więc udało mi się rozwiązać to zadanie od Davidoff Horizon? Oceńcie sami.

Smoking Suitsupply

Choć uwielbiam szerokie i ostre klapy, tak w wypadku smokingu zdecydowałem się na szalowe wykończenie. Klapy szalowe spotykane są tylko w smokingach, więc nie zamierzałem rezygnować z elementu, który jest tak bardzo charakterystyczny dla tego właśnie elementu garderoby. Jednak zarówno kolor, jak i sposób uszycia są elementami, które go wyróżniają z tłumu i nieco przełamują wizerunek “typowego smokingu”.

Uwierzycie, że to kolor granatowy? Bardzo ciemny, ale jednak granat, w dodatku marynarka ma półpodszewkę- co jest rzadkością w wypadku smokingów i co ja oczywiście uważam, za ogromną zaletę. Gdyż cały czas się wygląda elegancko, niezwykle szykownie, a zarazem wygodnie i komfortowo. Brak podszewki docenimy właśnie na imprezach zamkniętych, balach, eventach, gdzie nie ma dostępu świeżego powietrza i często jest po prostu bardzo duszno. Klapy pokryte są jedwabiem, z jednym guzikiem z przodu i czterema na każdym z  mankietów, oczywiście guziki pokryte są tym samym materiałem co klapy i lampasy na spodniach. Są też odpinane. I oczywiście nie byłbym sobą, gdybym ostatniego nie odpiął. Miejsce na delikatną sprezzaturę zawsze się znajdzie! Nawet nosząc smoking. Dostępny tutaj.

Koszula Emanuel Berg

Niezwykle piękna i bardzo szykowna koszula smokingowa. Oczywiście do smokingu można również założyć białą koszulę bez plisowań i z zakrytymi guzikami (kryta plisa), jednak osobiście uważam, że w zestawie z klasycznym smokingiem, takie połączenie daje bardzo nudny efekt. Dlatego też zdecydowałem się na model, który na froncie posiada plisowania z zapięciami na niezwykle eleganckie guziki jubilerskie, oraz z podwójnymi mankietami na spinkę. Pochodzi z oferty sklepu Emanuel Berg.

Mucha Emanuel Berg

Klasyczna, wiązana, jedwabna mucha w kolorze ciemnego granatu- dokładnie taki sam kolor, jaki występuje na klapach marynarki, lampasach i pasie smokingowym. Zarówno pas, jak i mucha pochodzą z oferty sklepu Emanuel Berg.

Zegarek Omega

Po raz kolejny na blogu. Moja wspaniała Omega Globemaster. Fakt, że pasowała świetnie zarówno do smokingu, jak i ramoneski doskonale świadczy o jej uniwersalności. Choć zdaję sobie sprawę, że w tej stylizacji mógłby lepiej pasować zegarek z bardzo cienką kopertą. Jednak w tym wypadku zegarek i tak pięknie chował się pod mankietem koszuli.

Obuwie Loake

Niezwykle piękne oksfordy, z lakierowanej skóry od kultowej, brytyjskiej marki Loake. Buty naprawdę robią piorunujące wrażenie. Wykonane są w całości ze skóry, łącznie z podeszwą. I trzeba przyznać, że cena, jak na tą markę i takie buty jest niezwykle atrakcyjna. Dostępne tutaj.

Spinki i guziki jubilerskie Emanuel Berg

Spinki i guziki jubilerskie. Jeśli się na nie decydujemy, muszą tworzyć zgrany i spójny duet. Dlatego powinniśmy zdecydować się na zakup kompletu, wykonanego dokładnie w ten sam sposób. Spójność przecież to podstawa. Ja zdecydowałem się na możliwie najbardziej klasyczny model i zawsze rekomenduję taki właśnie wybór. Przesadne zdobienia, drogie kamienie itd. często zamiast elegancji dodają do stylizacji odrobinę niepotrzebnego kiczu. Mój zestaw pochodzi z oferty sklepu Emanuel Berg.

Wyzwanie dla Ciebie!

Każdy z nas przeżył coś, co poszerzyło jego horyzonty. Horyzonty stylu, doświadczenia, smaku, kultury. Dla mnie była to bardzo trudna decyzja- założenie bloga. Przeżycie, które trwa i każdego dnia doświadczam na nowo. Dla wielu może wydawać się to śmieszne, mało poważne, a jednak?

Blog otworzył mi wiele drzwi, spowodował, że w przeciągu kilku lat odwiedziłem ogromną ilość wspaniałych miejsc, od wymarzonych Peru, Bali, Tajlandię, czy dziką Islandię. Poznałem mnóstwo ciekawych ludzi, przeżyłem wiele niesamowitych chwil! Spełniłem swoje marzenia.

Dzięki temu wszystkiemu sprawiłem również, że mój styl poddawany Waszej ocenie przy okazji każdej stylizacji, tak bardzo ewoluował. I choć prowadzenie bloga to również wiele wyrzeczeń, wiele trudu i ciężkiej pracy, tak z pewnością jest czymś co poszerza moje horyzonty każdego dnia.

A dla Ciebie? Co było, albo jest-  bodźcem poszerzającym horyzonty? Napisz w komentarzu!

Dla autorów najciekawszych odpowiedzi mam nagrody – 3 zestawy kawy Davidoff Horizon!

Regulamin konkursu znajdziesz pod tym linkiem.

Zdjęcia wykonał niezawodny Michał Śliwiński, a dzięki uprzejmości Concierge Sky Tower sesja została wykonana w luksusowych wnętrzach Apartamentów Sky Tower we Wrocławiu.

Polecane

Komentarze ()

KP napisał:
Grudzień 19, 2016 - 21:16 - Odpowiedz

Miłość – nic nie poszerzyło moich horyzontów bardziej niż znalezienie miłości mojego życia. Człowiek chce być lepszy, staje się lepszy i chce sprawić by dla drugiej połówki świat był idealny. Przez to życie staje się przygodą której się nie boimy bo nie idziemy sami.

P.S. Świetne zdjęcia, brakuje jedynie Astona Martina i pięknej towarzyszki :D

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 19, 2016 - 21:34 - Odpowiedz

    Wspaniale! I dziękuję bardzo, chyba z tym Astonem Martinem szybciej się uda :D Ja ciągle pięknej towarzyszki i miłości poszukuję- i nie ukrywam Twoja wypowiedź mnie do tych poszukiwań bardzo zmotywowała.

Marcin Wiśniewski napisał:
Grudzień 19, 2016 - 22:19 - Odpowiedz

Do wszystkiego trzeba dorosnąć.
W moim przypadku była to magiczna “czterdziestka”.
Plan był jasny, nie stać się kolejnym Karwowskim, nijakim gościem w średnim wieku.
Udało się w całej rozciągłości.

Kuba_S napisał:
Grudzień 19, 2016 - 22:45 - Odpowiedz

Narodziny córki dały mi poczucie, że zawsze ktoś bierze z nas przykład i warto pokazywać swoje pasje. Dobry ubiór, miła restauracja, wyjście na siłownię czy przyjemna podróż są możliwe nawet z bobasem! Najpiękniejsze co możemy dać dziecku to siebie – nie rezygnując z siebie (swoich pasji).

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 19, 2016 - 22:54 - Odpowiedz

    Mam nadzieję, że kiedyś doświadczę. Ile córka ma lat? ;)

Jan Krakowski napisał:
Grudzień 19, 2016 - 23:49 - Odpowiedz

Sport jest dla mnie bodźcem poszerzającym horyzonty. Ponieważ zaczynając od lekkoatletyki, a teraz triathlon sport pozwala mi przekraczać ciągle granice wytrzymałości mojego ciała powodując, że cały czas się rozwijam. Jednak najważniejsze jest to, że sport pozwala mi poprawiać inne dziedziny życia. Rodzina ( dzięki temu, że razem przeżywamy każde moje zawody jesteśmy bardziej zżyci ze sobą, poza tym nawiązałem liczne przyjaźnie na treningach i zawodach) , praca (sport pomógł mi stać się odważniejszym, pewnym siebie i łatwiej dzięki temu nawiązuje kontakty co jest kluczowe w prawie każdej pracy) , nauka ( zainteresowanie sportem sprawiło, że lepiej się uczyłem, gdyż lepiej organizowałem czas),
Więc jeśli ktoś chce rozwinąć swoje horyzonty i polepszyć różne dziedziny życia polecam mu właśnie sport.

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 22, 2016 - 22:38 - Odpowiedz

    Janie! Miło mi poinformować, że zostałeś Zwycięzcą konkursu! Proszę o wysłanie wiadomości email: jakub.roskosz@gmail.com wraz z pełnymi danymi adresowymi. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
    Jakub

Kuba_S napisał:
Grudzień 20, 2016 - 00:09 - Odpowiedz

2 miesiące, ale niejedną restaurację odwiedziła i w kilku podróżach była. A o nienaganny ubiór póki co dba mama ;)

Krzysztof napisał:
Grudzień 20, 2016 - 11:03 - Odpowiedz

Dla mnie bodźcem właściwie zmieniającym moje życie było wysłanie aplikacji w odpowiedzi na twoje ogłoszenie zamieszczone na blogu (wtedy chyba jeszcze nie od nazwiskiem blogowałeś) do pracy w piazza di moda, byłem wtedy na 4 roku studiów, zajmowałem się głównie pomaganiem w zakupach facetom, którzy nie umieli się ubrać (ładny termin tego zajęcia to personal shopping, ale zawsze mnie śmieszy jak to piszę), nie miałem żadnego doświadczenia w sprzedaży, ale sporo wiedzy, która okazała się bardzo pomocna na początku drogi zawodowej. Po pół roku odszedłem z piazzy (nawet o tym rozmawialiśmy przez telefon, pamiętasz co się działo) i szukałem pracy, najlepiej w sprzedaży i tak się złożyło, że kompletnie przypadkowo wylądowałem na rozmowie rekrutacyjnej w branży finansowej (nazwę pominę) i dostałem tę pracę dzięki trzem rzeczom – doświadczeniu z piazzy, merytoryce, którą wypracowałem na studiach oraz ubiorowi na rozmowie, bo rekrutujący był wyraźnie zaskoczony, że można się tak dobrze ubrać ;) . Od tej rozmowy minęło półtora roku, a w moim życiu zmieniło się wszystko – osiągnąłem niemały sukces w finansach pod szyldem korporacji, z której obecnie odchodzę mimo propozycji awansu na dyrektora. Osoba rekrutująca mnie półtora roku temu jest teraz moim wspólnikiem, działamy sami, korporacja nie jest nam potrzebna, zatrudniamy ludzi, którzy z pasją przychodzą do pracy, a perspektywy są piękne. To wszystko rozpoczęło się od pasji do klasycznej mody męskiej prowadzącej do super zespołu piazzy w Gdyni, a później do branży, która przyniosła dostatnie życie i wielką satysfakcje. Jest taka popularna akcja w USA “I owe you” i właśnie w tym momencie musiałem opisać to jak wydawałoby się strata czasu w internecie i czytanie bloga może zmienić realnie czyjeś życie. To między innymi dzięki Tobie Kuba, wielkie dzięki za ten bodziec :)

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 20, 2016 - 11:13 - Odpowiedz

    Przpominam sobie! Kupę lat! Nie zdajesz sobie sprawy jak miło się czyta takie wiadomości. Ogromnie się cieszę, że Ci się udało i kibicuję, aby chęci i zapału wystarczyło na wiele, wiele lat! Tym bardziej miło, że gdzieś położyłem pod ten sukces malutką cegiełkę! Kibicuję!

Mateusz Czekaj napisał:
Grudzień 20, 2016 - 12:07 - Odpowiedz

Co mnie skłoniło do zmian? Do sięgania dalej i po więcej? Brat, to on był moim motorem od małego kiedy nie raz biedowalismy a w lodówce było tylko swiatlo, patrzyłem się na niego i nie martwiło mnie nic bo wiedziałem, że dzięki niemu mogę wszystko, poszedłem do szkoły średniej, on wyjechał już rok przed tym, zgubiłem się, imprezy, alkohol, używki i tak oblalem rok nauki na profilu biologiczno chemicznym, przeniosłem się do szkoły o profilu wojskowym gdzie poznałem swoją miłość zycia, mój brat wziął ślub i spodziewa się potomka Ziemowita, jest programistą, dobrze zarabia i dba nadal o przyszłość, pół roku temu poważnie z nim porozmawialem o tym co mnie cieszy, “Co Ci sprawia największe szczęście ? Dzięki czemu naprawdę jesteś szczęśliwy?” Cała noc o tym myślałem leżąc u boku mojej kobiety i nic bardziej nie cieszy mnie jak jej uśmiech i zadowolenie z mojej postawy, osoby i tego co robię, motywuje mnie przy tym jak tylko się da, zacząłem pracę w firmie, układa nam się, dbam o jej uśmiech i dobre samopoczucie, zacząłem ją obsypywac prezentami, biżuteria, sukienki, uśmiechała się ale nie cieszyła bo byłem wciąż zajęty, uczelnia, praca i tak w kolko, znów usiadłem ostatnio przy piwku i myślałem co jest nie tak i znowu Brat, poświęcał mi czas a nie dawał pieniądze żebym sobie radził, dlatego zacząłem poświęcać jej swój czas, spacery, wyjazdy wspólne, wieczory spędzone razem, to ją cieszyło , dlatego wracając po mojej historycje do sedna, to kim jestem teraz zawdzięczam Bratu, on mnie wychował i nauczył życia a ja to tylko wykorzystuje i będę szlifował ten diament, za to nigdy mu się nie odwdzięcze mimo że będę próbował.Dziękuję Przemek :)

Kacper napisał:
Grudzień 20, 2016 - 14:35 - Odpowiedz

Pójście na studia i stanie się samodzielnym, poznanie swiata z własnej perspektywy, skończenie z życiem przy rodzicach i liczenie, ze to oni rozwiążą problemy, które mnie spotykają. Takie doswiadczenie poszerzyło horyzonty, bo nic tak nas nie kształtuje jak stanie sie samodzielnym i niezależnym, bo wtedy tak naprawde otwierają sie przed nami różnego rodzaju drzwi, ktore prowadzą w wiele miejsc i do wielu celów. Tylko to jaka droge wybierzemy jest naszym wyborem. A przy takich wyborach musimy postępować bardzo ostrożnie i nigdy nie patrzec na to ktora droga jest krótsza i łatwiejsza, tylko patrzec wprzod i starac sie dostrzec to co jest na koncu tej drogi. Dlatego tak wazne sa nasze wybory życiowe, które wtedy wpływają czesto na poszeżanie przez nas horyzontów, ale w moim zyciu najważniejszym czynnikiem na ich poszeżenie bylo wlasnie pójście na studia.

Kacper napisał:
Grudzień 20, 2016 - 14:41 - Odpowiedz

Pójście na studia i stanie się samodzielnym, poznanie swiata z własnej perspektywy, skończenie z życiem przy rodzicach i liczenie, ze to oni rozwiążą problemy, które mnie spotykają. Takie doswiadczenie poszerzyło horyzonty, bo nic tak nas nie kształtuje jak stanie sie samodzielnym i niezależnym, bo wtedy tak naprawde otwierają sie przed nami różnego rodzaju drzwi, ktore prowadzą w wiele miejsc i do wielu celów. Tylko to jaka droge wybierzemy jest naszym wyborem. A przy takich wyborach musimy postępować bardzo ostrożnie i nigdy nie patrzec na to ktora droga jest krótsza i łatwiejsza, tylko patrzec wprzod i starac sie dostrzec to co jest na koncu tej drogi. Dlatego tak wazne sa nasze wybory życiowe, które wtedy wpływają czesto na poszerzanie przez nas horyzontów, ale w moim zyciu najważniejszym czynnikiem na ich poszerzenie bylo wlasnie pójście na studia.

Hafid napisał:
Grudzień 20, 2016 - 20:52 - Odpowiedz

Co poszerza moje horyzonty ? Odpowiedź na pytanie – Co pozostawisz po Sobie. Wpajane schematy od małęgo -> Ucz się dobrze, idź na studia po studiach idź do wyuczonego zawodu, pracuj cały rok dla dwóch tygodni wakacji a na starość wiąż cienko koniec z końcem, a z drugiej strony nieodparte przeczucie chęci podążania własną drogą. Idealnie tutaj pasuje cytat z Horacego “Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu”. Moje horyzonty poszerza myśl, że każdego dnia mogę być lepszy niż dnia poprzedniego, a żeby to spełnić musi być jakość działania a nie jakieś działania.

Tomek napisał:
Grudzień 20, 2016 - 21:02 - Odpowiedz

Myślę, że dla niektórych może się to wydać dziwne, ale dla mnie takim wydarzeniem było ukończenie kursu, który pozwolił mi przestać się jąkać. Niemoc wypowiedzenia zdania bez krępujących zacięć i tzw. bloków, gdy nie możesz nic z siebie wydusić, bardzo utrudnia codzienne życie. Nie ma nic lepszego od możliwości powiedzenia tego co chcemy, niezależnie czy słucha nas jedna osoba, czy większe grono, bez zbędnych nerwów i skupiania na sobie uwagi innych w ten niepożądany sposób. Płynna mowa dla wielu jest czymś oczywistym, natomiast dla mnie jest to przepustka do realizacji marzeń.

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 22, 2016 - 22:42 - Odpowiedz

    Tomek! Miło mi poinformować, że zostałeś Zwycięzcą konkursu! Proszę o wysłanie wiadomości email: jakub.roskosz@gmail.com wraz z pełnymi danymi adresowymi. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
    Jakub

      Tomek napisał:
      Grudzień 23, 2016 - 21:49 - Odpowiedz

      Dziękuję i również życzę Wesołych Świąt !
      Tomek

Kamil napisał:
Grudzień 20, 2016 - 21:22 - Odpowiedz

Cóż, to może zabrzmieć trochę banalnie, ale czymś przełomowym było zbudowanie w sobie świadomości istnienia w społeczeństwie, nie tylko polskim, ale światowym. Ciężko to opisać, ale samo to przekonanie pociągnęło mnie do pewnych i zdecydowanych kroków. Rzuciłem swoje dotychczasowe życie, spakowałem kilka rzeczy, oszczędziłem parę złotych i z plecakiem postanowiłem zobaczyć i utożsamić się z życiem, które nie występuję w moim otoczeniu. Chiny, Japonia, Włochy i Egipt. Nie wiedzieć czemu właśnie te 4 kraje stały się celem, który miał mi pokazać różne oblicza i kultury ludzkości. W każdym żyłem kilka miesięcy, w każdym pracowałem w przeróżnych branżach. Ale co z tego zapamiętałem najmocniej? Że Polska to naprawdę piękny kraj.

Bartek napisał:
Grudzień 21, 2016 - 02:49 - Odpowiedz

Może to mało odkrywcze, ale dla mnie takim przełomem było rozpoczęcie studiów. Jednak o tyle jest to istotne, że studia zacząłem po trzydziestce. Wcześniej również podejmowałem próby zdobycia tytułu, jednak bez powodzenia. Natomiast w 2012 roku w październiku podjąłem jedną z chyba najlepszych decyzji w swoim życiu. Był to dla mnie trudny moment, zwłaszcza w życiu osobistym, a studia stały się takim równoległym światem, do którego mogłem wejść i przynajmniej na jakiś czas odciąć się od trosk i problemów. Mimo, że sam kierunek, w tym przypadku historia, nie jest bardzo “przyszłościowy”, to poczułem, że to jest to i w tej czy innej formie chciałbym dalej z nią wiązać swoją przyszłość. Ze studiowaniem wiąże się również drugi przełom, jakim było przełamanie się w sobie i rozpoczęcie wystąpień na konferencjach naukowych, co z jednej strony pozwoliło mi na pokonanie nieśmiałości i braku pewności siebie, a z drugiej wiele nauczyło, zwłaszcza jak zainteresować słuchacza, czy zderzać się z krytyką. W wydziale poznałem mnóstwo fantastycznych ludzi, z którymi mam nadzieję będę dalej utrzymywał kontakty. Dzięki studiom, mimo wszystko humanistycznych, poprawiłem sposób logicznego myślenia czy wnioskowania. Można powiedzieć, że studia i sama historia zmieniły moje życie i sprawiły, że nabrało ono sensu.

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 22, 2016 - 09:21 - Odpowiedz

    Szczerze gratuluję zarówno zapału, jak i odwagi. Na przemyślane studia nigdy nie jest za późno.

Chris napisał:
Grudzień 21, 2016 - 17:57 - Odpowiedz

Pewnie to na tym blogu zabrzmi jak komunał, ale dla mnie właśnie moda (nie lubię tego słowa, ale z braku laku…) męska, którą kiedyś odkryłem zupełnym przypadkiem okazała się czymś poszerzającym horyzonty. Zainteresowałem się i w sumie to dzięki temu chciałem pojechać n Erasmusa do Włoch. A to kolei spowodowało, że zacząłem uczyć się języka włoskiego, który dziś znam tak na poziomie B1. I dzięki temu znalazłem pracę, którą niedługo będę zaczynał (nie jest to praca moich marzeń, ale od czegoś trzeba zacząć). A nauka włoskiego pomogła mi też zrozumieć gramatykę francuską (zasady gramatyczne są dosyć podobne, ale francuski jest o tyle trudniejszy, że dużo różnych rzeczy brzmi tak samo lub bardzo podobnie, np. czas przyszły i tryb przypuszczający), z którą (i z całym językiem Moliera) zmagam się już dłużej niż z włoskim (na razie na B1+). Dzięki Erasmusowi zwiedziłem Włochy (Mediolan, Wenecja, Padwa, Werona, Genua, Florencja – niestety nie Pitti :(, Siena, Piza, Rzym, Ancjum, Neapol), co było wspaniałą przygodą.
Dzięki modzie męskiej także w ogóle zacząłem interesować się tym jak wyglądam, co kiedyś miało dla mnie marginalne znaczenie (BTW dzięki za polecenie Pana Eleganta), więc zacząłem też chodzić na siłownię. Może ciągle nie wyglądam jak Adonis, ale jest dużo lepiej niż na samym początku, kiedy wyciskałem na klatkę tylko 30 kg, a do martwego ciągu bałem się podejść.
Mam nadzieję, że moje horyzonty poszerzą się jeszcze bardziej i może kiedyś znajdę np. fajną pracę w tej dziedzinie lub może coś innego się przydarzy. Nowy rok się zaczyna niedługo, kto wie, co przyniesie :).

    Jakub Roskosz
    Jakub Roskosz napisał:
    Grudzień 22, 2016 - 09:22 - Odpowiedz

    Widzisz, może i banał, ale u mnie również jedną z kluczowych chwil w życiu była ta, kiedy postanowiłem na dobre zająć się modą (tak, też nie lubię tego słowa) męską. ;)

      Jakub Roskosz
      Jakub Roskosz napisał:
      Grudzień 22, 2016 - 22:39 - Odpowiedz

      Chris! Miło mi poinformować, że zostałeś Zwycięzcą konkursu! Proszę o wysłanie wiadomości email: jakub.roskosz@gmail.com wraz z pełnymi danymi adresowymi. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt!
      Jakub

Damian J napisał:
Grudzień 22, 2016 - 09:54 - Odpowiedz

Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na pańskie pytanie. To co poszerza nasze horyzonty, równocześnie nas kształtuje i zmienia. Wyjście ze strefy komfortu jest ściśle związane ze zmianami, ale co nas motywuje do takich, mogłoby się wydawać, radykalnych kroków? W moim przypadku to była pasja. Zaczyna się niewinnie przez poświęcanie kilku godzin tygodniowo, a nawet nie zdążymy zauważyć, że pochłania nas w pełni i staje się nieodłączną częścią naszego życia. Tak było ze mną, w jednej chwili siedziałem przed monitorem starając się połączyć słowa w zdania, a zdania w tekst, a tekst w rozdział. Nie było to łatwe. Strach przed porażką był silny, ale nie tak silny jak chęć napisania całej powieści i zrealizowania samego siebie. Dziś czekam, aż w księgarniach się pojawi pierwsza powieść, co jest dla mnie ogromnym sukcesem, bo wydawca zaakceptował historię, którą stworzyłem. Poszerzanie moich horyzontów polegało na spotkaniach z ludźmi z którymi wcześniej nie miałem do czynienia, poznawania życiowych historii, żeby stworzyć postacie na wzór realnych ludzi. Poszerzanie horyzontów jest wspaniałe, dlatego nie możemy pozwolić sobie na zamknięcie się w skorupie. Rozwój mamy zapisany w DNA, człowiek chce się doskonalić i nie ważne jaki jest bodziec jego działania, najważniejsze, że przezwycięża strach i działa. Podsumowując, wydaje mi się, że każda odpowiedź jest dobra, póki faktycznie poszerzyliśmy nasze horyzonty.
Pozdrawiam!

Robert napisał:
Grudzień 22, 2016 - 11:02 - Odpowiedz

Jeden z moich dziadków był przedwojennym krawcem ,drugi zdunem.Pierwszego nigdy nie poznałem, drugi zmarł jak byłem nastolatkiem. Jeden i drugi zajmowali się tworzeniem rzeczy,które upiększały ludzkie życie, dawały ciepło, służyły wiele lat,były czymś konkretnym namacalnym. To co by poszerzyło mój horyzont (sam zajmuję się pracą terapeutyczną),to spędzenie z nimi tygodnia czasu towarzysząc im w ich pracy.Ot taka refleksja, w czasach,kiedy tak nie wiele jest trwałości na różnych poziomach…..

Maciej F napisał:
Grudzień 22, 2016 - 11:53 - Odpowiedz

W moim przypadku motywacją do poszerzania horyzontów jest ludzkie życie a raczej jego ratowanie. Moja przyszła praca(obecnie jestem studentem) wiąże sie z tym i wiem ze moja wiedza (patrz horyzonty) oraz nowoczesne rozwiązania a także każda wartościowa informacja która przeczytam moze zaważyć o ludzkim życiu. Jest to bardzo motywujące i moze napawać wielka duma ze dzięki mojemu poświeceniu, zdecydowaniu i przekonaniu ze moja praca oraz czas spędzony na poszerzaniu swoich horyzontów nie jest zmarnowany bo walka tutaj toczy się o najcenniejsza rzecz jaka mamy.
PS dodam od siebie ze jako studentowi zawsze porcja dobrej kawy do nauki bardzo sie przyda :)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia

Kruszynka napisał:
Grudzień 22, 2016 - 16:16 - Odpowiedz

Nic tak nie poszerza horyzontów,jak zwykła rozmowa.Bez niej ciężko będzie dostrzegać nieznane, czy na nowo odkrywać poznane nam wczesniej rzeczy.To dzięki niej wzbogacamy doświadczenie,a to czyni Nas bardziej otwartymi i kreatywnymi.Nie ma znaczenia,czy trwa tylko chwilę,czy całą noc.Kolejna rozmowa-to kolejne horyzonty.

Marek napisał:
Grudzień 22, 2016 - 16:50 - Odpowiedz

W moim przypadku są to podroże, zarówno te fizyczne jak i mentalne. Jeśli chodzi o te pierwsze, chciałbym aby było ich więcej ale nie zawsze praca czy inne zobowiązania sprzyjają =) Myślę,że właśnie poprzez poznawanie innych kultur, smakowanie potraw czy rozmowy z ludźmi, którzy żyją w innym otoczeniu otwieramy się na świat i na to co nowe, nieznane. Często można odkryć,że z osobami, które żyją na “drugim końcu” świata łączy nas o wiele więcej niż na początku nam się wydawało. Te drugie czasami nawet nie wymagaj zmiany miejsca. Czasami odbywają się one poprzez samotną kontemplacje, spotkanie z przyjaciółmi lub wizytę w teatrze. Otwierają nam oczy, umysł i serce. Nie zawsze są łatwe, ale przynoszą wiele satysfakcji i zbliżają nas do odpowiedzi na pytanie kim naprawdę jesteśmy.

darusiaxxo napisał:
Grudzień 22, 2016 - 19:43 - Odpowiedz

Dla mnie bodźcem który poszerza moje horyzonty i pcha mnie do przodu jest mój chłopak, który wspiera mnie w każdej złej chwili. Mogę liczyć na Niego zawsze. Ale nie pomijając moich rodziców którzy również pchają mnie do przodu jak tylko mają taką możliwość.
Następnie jestem dumna sama z siebie z błahych naprawdę rzeczy! Bo podstawą jest uśmiech który poprawia humor każdej osobie! Uśmiech drugiej osoby pcha nas z ogromną siłą do przodu! Ale my sami również dajemy sobie kopa i siły na to aby walczyć o następny dzień. Aby każdego dnia walczyć o siebie i swoje możliwości. Aby spełniać swoje marzenia!

Grudzień 23, 2016 - 00:35 - Odpowiedz

Mój horyzont został poszerzony przez podążenie i podążenie za głosem swojego głosu!
Postanowiłem zrezygnować z pracy w kuchni i skupić się na talencie uświadomionym przez znajomych , czyli swoim głosie lektorskim i nagraniach .
Stworzyłem mini studio i zacząłem nagrywać. Głos otworzył mi inny świat. Poznałem dzięki niemu nowych ludzi i teraz jestem inaczej postrzegany.
Ciesze się zę postanowiłem dać szanse i zaryzykować bo wiele osób mówiło że na głosie przyszłości nie zbuduje. Narazie raczkuje w tym jeszcze, ale sama możliwość robienia tego co się kocha pomaga naprawdę rozszerzyć horyzonty i spojrzeć na siebie z innej perspektywy.
Także mój głos to coś co rozszerzyło mi horyzonty i pokazało inny świat

Grudzień 28, 2016 - 16:53 - Odpowiedz

[…] w 2017 miał zdecydowanie więcej okazji do jego założenia. Zaprezentowany raz na blogu, podczas ostatniego wpisu i subiektywnie najlepszej sesji zdjęciowej w historii […]

Grudzień 29, 2016 - 19:11 - Odpowiedz

[…] Więcej informacji: http://jakubroskosz.com/smoking/ […]

Blog Ozonee napisał:
Styczeń 20, 2017 - 19:04 - Odpowiedz

Wow! Wyglądasz wspaniale – zestaw iście mistrzowski i na dodatek na nie byle jaką okazję :) zdecydowanie preferuję jednak matowe buty, ale w tym zestawie nie mogło być inaczej! Pozdrawiam :)

Skomentuj

Rules of the Blog

Do not post violating content, tags like bold, italic and underline are allowed that means HTML can be used while commenting.

Wszystkie wpisy w kategorii
09/10/2017Tor SłużewiecPolska Jak się ubrać na Tor Wyścigów Konnych Służewiec? Część 3 
13/09/2017Tor SłużewiecPolska Dress code na Tor Wyścigów Konnych Służewiec
19/08/2017Tor SłużewiecPolska Jak się ubrać na wyścigi konne? Cześć 1
22/06/2017WrocławPolska Granatowy garnitur – 3 sposoby, aby sprawić by nie był nudny
04/05/2017WrocławPolska Sneakersy i marynarka
22/04/2017WrocławPolska W drugiej skórze na lotnisku
17/02/2017WrocławPolska Power suit wraca do łask
15/01/2017KrabiTajlandia Ubiór na łódkę. Sesja z Tajlandii
19/12/2016WrocławPolska W smokingu
28/11/2016WrocławPolska Klasyką jesień się zaczyna
31/10/2016ZurychSzwajcaria Granatowy garnitur. Klasyka elegancji
24/10/2016WrocławPolska Czy w t-shircie można wyglądać stylowo?
16/10/2016ParyżFrancja Czarny garnitur. Kiedy i jak nosić?
20/09/2016ParyżFrancja Dwa rzędy pod wieżą Eiffla
18/09/2016ParyżFrancja Ubiór Grzegorza Krychowiaka. Stylizacje z Paryża
15/09/2016WrocławPolska Garnitur w kratę
01/09/2016WrocławPolska Terenowa przygoda w górach
26/07/2016 Weekend poza miastem
11/07/2016WrocławPolska Dwa rzędy, bąble i 477 koni!
27/06/2016DenpasarBali Jak się ubrać na golfa?
15/06/2016DenpasarBali Letnia sesja na balijskiej plaży
26/05/2016DenpasarBali Jak kupić garnitur na lato?
28/04/2016 Z Maserati Gran Turismo
11/04/2016 W stylu retro z Fordem Thunderbird
23/03/2016 Igor Milicic w nowej odsłonie
20/03/2016GstaadSzwajcaria W alpejskim kurorcie
09/03/2016GstaadSzwajcaria W alpejskim Gstaad. Sesja zdjęciowa
27/02/2016 Dwa rzędy windowpane
04/02/2016 Garnitur bespoke w Tiviano Atelier. Krok po kroku
13/01/2016 Parka Tombolini
18/11/2015WrocławPolska Kultowe marki: Victorinox
11/11/2015 Klasycznie na zimę
21/09/2015WrocławPolska Tombolini Zero Gravity
31/08/2015WrocławPolska Marynarka Oscar Jacobson
10/08/2015 Koszula w kwiaty
28/07/2015 Dwurzędowa kamizelka SuitSupply
12/07/2015WrocławPolska Marynarka Pal Zileri
17/06/2015WrocławPolska Kamizelka Emanuel Berg
06/05/2015 Dwa rzędy SuitSupply
23/12/2014PoznańPolska Grzegorz Krychowiak w roli modela
02/12/2014 Garnitur na chłodne dni
21/10/2014 Stylizacja na jesień
06/08/2014 Stylizacja na upalne dni
28/04/2014 Granatowy garnitur
13/03/2014 Gwiazdy koszykarskiego Śląska pod krawatem!
13/01/2014 Stylizacja: Pierwszy raz w garniturze
23/09/2013 Jesienna stylizacja
09/08/2013 Stylizacja: Dwurzędówka

Pozostając na stronie zgadzasz się na politykę cookies Więcej informacji

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij