KATEGORIA
lifestyle
DATA WPISU
12/08/2019
MIEJSCE
Wrocław, Polska
  • KATEGORIA
    lifestyle
  • DATA WPISU
    12/08/2019
  • MIEJSCE
    Wrocław, Polska

Fotel masujący – więcej niż wygoda

Wiecie o tym doskonale - kocham podróżować po świecie, lubię uprawiać sport i chętnie próbuję nowych smaków w przeróżnych restauracjach. Zdecydowanie nie jestem typem kanapowca. Przychodzą jednak takie dni, kiedy i ja potrzebuję zaszyć się w domu i nieco odpocząć....

Wiecie o tym doskonale – kocham podróżować po świecie, lubię uprawiać sport i chętnie próbuję nowych smaków w przeróżnych restauracjach. Zdecydowanie nie jestem typem kanapowca. Przychodzą jednak takie dni, kiedy i ja potrzebuję zaszyć się w domu i nieco odpocząć. Dlatego ostatnio w moim salonie stanął nowy fotel masujący. Fotel, który jest czymś więcej, niż zwykłym meblem. To Keyton H10. Rozsiądźcie się wygodnie – zapraszam Was do komfortowego świata foteli masujących.

Wpis powstał we współpracy z marką Rest Lords.

Fotel masujący – historia

W moim mieszkaniu taki wynalazek stoi co prawda od niedawna, ale historia fotela masującego jest dużo dłuższa, niż mogłoby się to wydawać. Wszystko zaczęło się ponad 60 lat temu, a dokładnie w 1954 roku w słynącej z innowacji Japonii. Jeszcze na długo przed powstaniem walkmana takie zmyślne urządzenie wprowadziła na rynek marka Fujiiryoki. I chociaż wykonany prawie w całości z drewna fotel przypominał bardziej średniowieczne narzędzie tortur, niż oazę komfortu, zmienił życie wielu zmęczonych i obolałych osób. Wynalazek okazał się tak istotny, że kilka lat temu został nawet wpisany na listę japońskiego dziedzictwa w dziedzinie inżynierii mechanicznej. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni wprost oszaleli na punkcie foteli masujących, a marka Fujiiryoki jest dzisiaj uważana za producenta najlepszych urządzeń tego typu. I oczywiście nadal wytwarza je w Japonii.

Fotel masujący Keyton H10 – made in Europe

W ostatnich latach rynek foteli masujących mocno się powiększył. Wiele urządzeń powstaje w Chinach. I wbrew stereotypom znajdziemy wśród nich zaawansowane konstrukcje wysokiej jakości. Dowodem na to mogą być produkty marki Massaggio, stworzonej przez polską firmę Rest Lords, zajmującą się również dystrybucją modeli innych producentów. Fotele masujące są produkowane również na Tajwanie, w USA, a nawet w Europie. Obecnie jedyną marką, której produkty powstają w całości na Starym Kontynencie jest producent mojego fotela, czyli hiszpański Keyton.

Skomplikowana maszyneria

Czym jest fotel masujący tłumaczyć chyba nie muszę. Trzeba jednak zaznaczyć, że pod tą prostą nazwą kryje się zaawansowana technologia. Prawdziwych foteli masujących nie możemy bowiem mylić z tanimi matami rodem z marketów czy telezakupów. Mówimy o naprawdę skomplikowanych urządzeniach. Najważniejszymi elementami foteli masujących są ramiona masujące, na końcach których umieszczono miękkie kule. To one imitują pracę rąk masażysty, poruszając się wzdłuż kręgosłupa z odpowiednią prędkością i wywierając właściwą siłą nacisku. Ramionom masującym mogą towarzyszyć także poduszki powietrzne, które napełniają się we właściwym czasie i stopniu, dodatkowo stymulując nasze mięśnie. W zależności od programu pracują równolegle z ramionami masującymi lub całkowicie niezależnie.

Mózg fotela masującego

Aby działanie urządzenia faktycznie przypominało przemyślane ruchy ludzkich rąk, nad pracą każdego fotela masującego czuwa zaawansowana elektronika. Keyton H10 skanuje i wyznacza aż 128 punktów na całym ciele, by odpowiednio dopasować masaż do sylwetki i stopnia spięcia mięśni! Ponadto intensywność masażu jest odpowiednio dopasowywana w zależności od kąta pochylenia oparcia. W moim fotelu do wyboru jest 7 programów automatycznych i 3 manualne. A w najbardziej zaawansowanych ustawień jest jeszcze więcej! Massaggio Stravagante zapewnia 7 trybów automatycznych, aż 11 manualnych, a do tego 2 indywidualne. Co więcej, w przypadku tego fotela masującego możecie wybrać jeszcze 5 poziomów intensywności i tyle samo szybkości oraz szerokości masażu. Japoński Fujiiryoki JP1000 podbija stawkę jeszcze bardziej. Tutaj do wyboru jest 21 programów automatycznych i aż 41 manualnych!

Podgrzewanie, jonizowanie i Bluetooth

Zaawansowana elektronika jest potrzebna, bowiem dobre fotele masujące są wyposażane w dodatkowe rozwiązania, zwiększające skuteczność i rozległość masażu. H10 otrzymał w system 3D Touch Control, który odpowiada za masaż nóg. We wspomnianych modelach Stravagante i JP1000 znajdziecie podobne układy, nawet bardziej rozwinięte, bowiem obejmują swoim działaniem także stopy. W fotelu marki stworzonej przez Rest Lords za masaż samych nóg odpowiadają aż 24 rolki i 32 poduszki masujące, a dodatkowo podnóżek wytwarza pole magnetyczne, które poprawia odbudowę komórek! Oba fotele oferują również podgrzewanie i funkcję rozciągania ciała. Stravagante dodatkowo wyposażono w program Zero Gravity, który odciąża mięśnie i sprawia, że czujemy się niemal jak człowiek w stanie nieważkości. Ponadto w wyposażeniu tego fotela znalazł się także jonizator powietrza. A jakby tego było mało, nie zabrakło nawet łączność Bluetooth i słuchawek, dzięki którym można słuchać muzyki z bezprzewodowo podłączonego odtwarzacza.

Fotel masujący – Sterowanie – pilot i smartfon

Łączność Bluetooth w fotelu od Massaggio ma jeszcze jeden plus – urządzeniem możemy sterować za pomocą smartfonu albo tabletu, choć producent dołącza do niego również przewodowego pilota. W Keytonie H10 nie ma niestety takiej opcji, a pilot jest co prawda bezprzewodowy, lecz nie wygląda zbyt nowocześnie. Według mnie telefon z odpowiednią aplikacją byłby ciekawszym rozwiązaniem. Tym bardziej w czasach, kiedy przy pomocy smartfonów zarządzamy coraz większą liczbą urządzeń w naszych domach i biurach. Z drugiej strony nawet fotele słynnego Fujiiryoki nie oferują takiej możliwości. Twórców Keytona muszę jednak pochwalić za specjalną kieszeń z boku oparcia, w której możemy schować pilota i dzięki temu zawsze mieć go pod ręką.

Keyton H10 – fotel masujący szyty na miarę

To właśnie przemyślany projekt jest najmocniejszą stroną Keytona H10. A w zasadzie wiele projektów. Ten opracowany przy współpracy z Giugiaro Design fotel masujący jest jedynym na rynku, który umożliwia tak swobodną personalizację, a każdy egzemplarz powstaje na specjalne zamówienie. Do wyboru jest aż 5 wersji stylistycznych – Vintage, Royal, Deco, Retro i Domo – z takim samym układem masującym. Do tego dostosować można rodzaj i kolor tapicerki, a w wybranych modelach gatunek drewna, z którego wykonano elementy wykończeniowe. Hiszpańska firma chwali się, że dostępnych jest ponad 560 kombinacji! Dzięki temu fotel możecie łatwo dopasować do wnętrza Waszego domu i osobistych preferencji.

Zobacz także: 10 porad jak zacząć się stylowo ubierać

W moim salonie stanął więc Keyton H10 w wersji Domo z kremową skórą i drewnem z orzecha włoskiego. I przyznam, że w takiej konfiguracji prezentuje się świetnie. Wpasował się do mojego mieszkania idealnie. Drewniane podłokietniki z otworami dodają mu lekkości, zaś połączenie naturalnego, ciemnego drewna z prawdziwą, jasną skórą niewątpliwej elegancji. Wykonanie również stoi na świetnym poziomie – materiały są przyjemne w dotyku i perfekcyjnie spasowane. Do tego nic nie skrzypi, a cała konstrukcja stoi stabilnie.

Dwa w jednym

Keyton H10 ma jeszcze jednego asa w rękawie. Dzięki dodatkowej poduszce wypoczynkowej jest bardzo praktyczny. Przez większość czasu może służyć jako zwykły wygodny, luksusowy fotel. U mnie sprawdza się doskonale nawet w czasie pracy z laptopem na kolanach. Bardzo często używam go w ten sposób z włączonym trybem masażu nóg. Przez to staje się ciekawą opcją nie tylko do salonu, ale i do biura. A kiedy chcę go przekształcić w klasyczny fotel masujący, po prostu zarzucam poduszkę na tylną część oparcia. Wtedy Keyton naprawdę rozwija skrzydła. Wybaczcie, ale to, jak świetnie masuje trudno opisać słowami. To trzeba po prostu poczuć. Można naprawdę odpłynąć. Wiem o czym mówię, bo zdarzyło mi się w nim zdrzemnąć.

Dla kogo?

Fotel masujący to z pewnością nie jest produktem pierwszej potrzeby, jednak może się okazać gadżetem, który skutecznie odmieni pracą biurową i zapewni wytchnienie i relaks w sytuacjach, w których zazwyczaj nie możemy na nie liczyć np. W przerwie między spotkaniami, po pracy, a nawet w trakcie. Dla ludzi bardzo zapracowanych wydaje się być świetną inwestycją. Inwestycją która odpłaci się lepszym nastawieniem, samopoczuciem i mniejszym stresem. Kilkunastominutowy masaż na wysokiej klasy fotelu potrafi zdziałać naprawdę wiele!

Również dla aktywnych

Kiedyś do foteli masujących byłem nastawiony dosyć sceptycznie. Chociaż dobrze znałem funkcję masażu z luksusowych aut, stawianie takiego urządzenia w domu pasowało mi bardziej do zmęczonych życiem biznesmenów-gadżeciarzy. Może za kilka lat – myślałem wcześniej. Ale ciekawość wzięła górę, więc taki wynalazek stanął również w moim salonie. I zupełnie zmienił moje zdanie.

Teraz już wiem, że w fotelach masujących nie chodzi tylko o przyjemne doznania. Masaż oferowany przez takie profesjonalne urządzenia doceni praktycznie każdy, niezależnie od stylu życia i wieku. Fotel pomoże rozluźnić się spędzającym długie godziny przy biurku, a u wyjątkowo aktywnych wesprze regenerację mięśni. Po intensywnym treningu niemal zawsze korzystam z mojego Keytona. I wtedy najbardziej doceniam jego możliwości – świetnie radzi sobie ze spiętymi mięśniami i rozluźnia całe ciało. A ja nie muszę tracić czasu na umawianie się do masażysty. Wbrew pozorom to naprawdę świetny kompan aktywnego trybu życia. Zresztą zalety fotela masującego odkryłem nie tylko ja. Moja Jacky zakochała się w nim od razu, a wpadający do nas znajomi od progu pytali, czy mogą go przetestować.

Jeśli jesteście również ciekawi doświadczeń i chcecie dowiedzieć się więcej o fotelach masujących zapraszam Wam do obejrzenia poniższego video, na którym porozmawiałem z Janem Adamskim.

Transkrypcję naszej rozmowy znajdziecie w tekście: Blogerzy rozmawiają o fotelach masujących.

Ceny i gabaryty foteli masujących

Jasne, fotele masujące mają też swoje wady. I to dwie konkretne. Pierwszą są rozmiary – upchnięcie ramion masujących, poduszek i elektroniki w środku fotela nie jest łatwe, więc urządzenia tego typu zajmują sporo miejsca. Nie ukrywam, że mój również przywłaszczył sobie niemały kawałek przestrzeni w salonie, a urządzenia nie sposób nie zauważyć. Dlatego tym bardziej cenię jego wygląd i jakość wykonania.

Drugim problemem są ceny foteli masujących. Jak podaje firma Rest Lords, w przypadku Keytona H10 i Massaggio Stravagante wynoszą ponad 15 tys. złotych, a żeby kupić Fujiiryoki JP1000 wspomnianą kwotę musimy nawet podwoić. Jednak luksus posiadania własnego masażysty gotowego do pracy o każdej porze dnia i nocy musi mieć swoją cenę…

Marka Rest Lords dla Czytelników bloga przygotowała specjalny kod rabatowy. Na hasło „jroskosz”, otrzymasz 5% rabatu. Kod jest ważny 2 tygodnie od momentu publikacji.

fot. Aleksander Bylicki

Polecane
Komentarze ()
Avatar
Nazwa napisał:
Sierpień 12, 2019 - 21:36 - Odpowiedz

Dla mnie może być ze złota i mieć funkcje gotowania na parze, ale wizualnie i dizajnersko wyglada ohydnie. Chociaż wiadomo, kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje.

Avatar
Wrzesień 10, 2019 - 16:17 - Odpowiedz

Fotele masujące to naprawdę bardzo fajna sprawa, można polecić każdemu :)

Avatar
Chris napisał:
Wrzesień 13, 2019 - 15:07 - Odpowiedz

To jest najbardziej fantastyczny sprzęt, taki fotel masujący :D Każdy powinien spróbować takiej formy wypoczynku!

Skomentuj

Rules of the Blog

Do not post violating content, tags like bold, italic and underline are allowed that means HTML can be used while commenting.

Wszystkie wpisy w kategorii
06/11/2019MiamiUSA Płynąłem Symphony Of The Seas. Ile kosztuje rejs największym statkiem na świecie? Czy warto? 
05/10/2019MiamiUSA Lexus LY 650 – luksusowy jacht jak sportowe coupe
11/09/2019WrocławPolska BMW Individual, czyli coś więcej niż samochód szyty na miarę
12/08/2019WrocławPolska Fotel masujący – więcej niż wygoda
04/08/2019Madryt / Tor JaramaHiszpania Toyota Supra 2019 – test w hiszpańskim słońcu
24/06/2019Lago di GardaWłochy Jezioro Garda – idealne miejsce do życia?
29/05/2019Lago di GardaWłochy Mój pierwszy raz na e-bike’u – jezioro Garda i Kellys Tygon 70
15/05/2019WrocławPolska Dobry ekspres do kawy – jaki wybrać?
27/03/2019ParyżFrancja Hermes – więcej niż krawaty
02/02/2019WrocławPolska Zimowa przygoda z Toyotą Hilux Hilly 
18/12/2018WarszawaPolska “Czy my się znamy?” IKEA z mocnym spotem na Święta
15/12/2018WrocławPolska 8 grzechów głównych sprzedawców w sklepach odzieżowych. Co irytuje klienta?
13/11/2018Los AngelesUSA Mój amerykański sen w Los Angeles
26/09/2018WrocławPolska Kultowe marki: Montblanc
04/09/2018EttlingenNiemcy Z miłości do muzyki. Wizyta w laboratorium HARMAN/JBL
29/07/2018WrocławPolska Wielkie zalety i małe wady miejskiego carsharingu
12/07/2018BarcelonaHiszpania 5 powodów, dla których już dziś powinieneś zacząć się ścigać na torze
11/04/2018WrocławPolska Alfa Romeo Giulia – włoska odpowiedź na nudne, niemieckie sedany
09/04/2018ParyżFrancja 5 mało znanych miejsc, które warto zobaczyć w Paryżu i okolicach
31/03/2018Poligon w DrawskuPolska Toyota Land Cruiser na poligonie w Drawsku
18/03/2018Omega Boutique WarszawaPolska Zobacz najbardziej angażującą treść w historii bloga
06/03/2018WarszawaPolska Jaguar E-PACE. Elegancki kot
27/12/2017WrocławPolska Dlaczego kupowanie podrób to zawsze zły pomysł?
17/12/2017WrocławPolska Alfa Romeo Stelvio. Najpiękniejszy SUV na rynku? 
06/12/2017WarszawaPolska 10 sprawdzonych pomysłów na prezent dla mężczyzny
03/12/2017WrocławPolska Włosi. Mistrzowie designu?
21/11/2017WrocławPolska 13 aplikacji mobilnych bez których nie wyobrażam sobie podróży
09/10/2017Tor SłużewiecPolska Jak się ubrać na Tor Wyścigów Konnych Służewiec? Część 3 
30/09/2017WrocławPolska Włoskie dzieło sztuki. Kultowe Ferrari GTB Turbo
26/09/2017WrocławPolska 10 porad jak zacząć się stylowo ubierać
22/08/2017Pebble BeachUSA Vision Mercedes-Maybach 6 Cabriolet. Najpiękniejszy samochód roku?
19/08/2017Tor SłużewiecPolska Jak się ubrać na wyścigi konne? Cześć 1
30/07/2017Palma De MallorcaHiszpania 5 powodów dla których warto zaplanować wakacje na Majorce
17/07/2017WarszawaPolska 5 powodów dla których warto kupić drogi zegarek
23/05/2017WrocławPolska Bentley Bentayga. SUV dla arabskich sokolników
18/05/2017WrocławPolska 5 rzeczy, które powinieneś mieć w podróży. Uroda
22/04/2017GironaHiszpania Girona – bezszelestna wyprawa w głąb czasu
22/04/2017WrocławPolska W drugiej skórze na lotnisku
22/04/2017WarszawaPolska Polskie marki, które warto znać
12/02/2017LondynWielka Brytania Wieczór w Londynie
23/01/2017KrabiTajlandia Tajlandia. 6 powodów dla których warto ją odwiedzić!
28/12/2016GdańskPolska 10 ulubionych produktów 2016 roku
19/12/2016WrocławPolska W smokingu
14/12/2016VilleretSzwajcaria Z wizytą w Villeret
06/11/2016WarszawaPolska 6 rzeczy, których nigdy nie powinieneś założyć
24/10/2016WrocławPolska Czy w t-shircie można wyglądać stylowo?
10/10/2016WarszawaPolska Zrób to sam. Kurs zegarmistrzowski Omega
05/10/2016WrocławPolska Jak dbać o zarost?
01/10/2016WarszawaPolska Akcesoria skórzane w Malton&Kielman. Krok po kroku
22/09/2016WarszawaPolska Moc pod butem
18/09/2016ParyżFrancja Ubiór Grzegorza Krychowiaka. Stylizacje z Paryża
17/09/2016WrocławPolska 10 najczęściej popełnianych modowych błędów
01/09/2016WrocławPolska Terenowa przygoda w górach
21/08/2016MediolanWłochy 20 profili o modzie męskiej na Instagramie które warto obserwować
26/07/2016RodosGrecja Weekend poza miastem
12/06/2016WrocławPolska Jak dbać o włosy?
28/04/2016 Z Maserati Gran Turismo
20/03/2016GstaadSzwajcaria W alpejskim kurorcie
15/03/2016GenewaSzwajcaria Najciekawsze auta z Geneva Motor Show 2016
22/02/2016WalencjaHiszpania Moda na Priusa. Relacja z Walencji
22/11/2015ReykjavíkIslandia Wizyta w islandzkiej fabryce swetrów
18/05/2015 Jak kupować portfel?
27/04/2015 Kultowe marki: Ralph Lauren
23/12/2014PoznańPolska Grzegorz Krychowiak w roli modela
07/09/2014 Niebywała kolekcja krawatów
16/07/2014TokioJaponia Sprezzatura w modzie męskiej
04/07/2014 NBA Style! Styl koszykarskich gwiazd
20/03/2014 Kiedy luksus przestaje być luksusem
13/03/2014 Gwiazdy koszykarskiego Śląska pod krawatem!
03/12/2013 Kultowe marki: Jordan Brand
03/07/2013 Jak elegancko wyglądać latem?
06/06/2013 W garażu Ralpha Laurena

Pozostając na stronie zgadzasz się na politykę cookies Więcej informacji

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

Zamknij